W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, jaki wpływ na sukces ma przegląd postępów. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, jak czytać książki, podejmować działania i zmieniać swoje życie. W ciągu ostatniego roku przeczytałam ponad 100 książek. Co więcej, przełożyłam wiele z tego, czego nauczyłam się z czytania w praktykę w postaci nowych nawyków.
Podczas gdy dzieliłam się specyfiką tego, czego nauczyłam się w comiesięcznych aktualizacjach mojego projektu o fundamentach dobrego życia, chciałabym dziś ogólnie porozmawiać o procesie tworzenia ustrukturyzowanego projektu czytelniczego, który skutkuje zmianami w twoim życiu – a nie tylko stosem książek na szafce nocnej. Poniżej przedstawiam niektóre notatki na temat związku między czytaniem a faktycznym podjęciem działań.
Jak czytać książki?
Nie, czytanie książek nie jest w jakiś sposób „złe” dla samodoskonalenia. Niebezpiecznym memem w przestrzeni samodoskonalenia jest to, że typowa osoba spędza zbyt wiele czasu na „uczeniu się”. W jakiś sposób uznano to za zwodniczy argument, że przeciętna osoba czyta zbyt wiele książek, a to jest to, co uniemożliwia działanie. To niedorzeczne. Przeciętny człowiek czyta szokująco mało, a teraz czyta jeszcze mniej niż kiedyś. Wykonane prawidłowo, czytanie stanowi solidne podstawy do wiedzy w danym zakresie. Ta wiedza zapewnia, że działanie jest skierowane we właściwym kierunku.
Działanie powinna odbywać się równolegle z czytaniem, a nie później. Podczas gdy czytanie jest dobre, a nie szkodliwe, może przeszkadzać, jeśli potrzebujesz „dokończyć” swoją lekturę, zanim podejmiesz działanie. Ogólnie rzecz biorąc, należy zakończyć czytanie tylko raz przed podjęciem jakichkolwiek działań. Istnieją przypadki, w których działanie jest stosunkowo łatwe, ale koszt niewłaściwej decyzji jest wysoki.
Tak więc zakup domu, wybór, czy rzucić pracę, czy mieć dzieci, to wybór, w którym inicjowanie akcji nie jest problemem – to podejmowanie mądrej decyzji jest tu istotne. Często efekty takich decyzji są nieodwracalne. Jednak w większości dziedzin życia błędy wydają się być odwracalne. Tak więc o wiele lepiej jest rozpocząć projekt ze złą strategią i zmodyfikować go w oparciu o czytanie, niż czekać, aż sformalizujesz „doskonałą” strategię podjęcia działań. Czytanie bez działania jest bezsensowne. Działanie bez czytania jest ignoranctwem. Potrzebujesz obu.

Jak czytać książki – projekty miesięczne
Podstawowym założeniem, które chciałabym zasugerować, jest to, którego użyłam w moim projekcie o fundamentach dobrego życia. Wybierz określony obszar poprawy i dokonuj skoncentrowanego wysiłku na poprawie swojej wiedzy i zachowania w ciągu jednego miesiąca. Dlaczego jeden miesiąc? Ludzie mają tendencję do drastycznego przeceniania swojej gotowości do trzymania się długich projektów. Roczne projekty brzmią fajnie, ale niewiele osób ma wytrzymałość, aby dotrzeć do ich końca.
Natomiast miesiąc jest wystarczającym czasem, aby poczynić znaczne postępy, jednocześnie będąc wystarczająco krótkim, aby uniknąć pewnych typowych pułapek. Zakładając, że jesteś zdyscyplinowana, powinnaś być w stanie przeczytać jedną do pięciu dobrych książek na dany temat i kultywować nowe nawyki, systemy lub umiejętności. Jeśli okaże się, że jeden miesiąc jest niewystarczający, możesz kontynuować swój miesięczny sprint z drugim (lub trzecim lub czwartym) sprintem miesięcznym. Jednomiesięczny sprint nakłada przydatne ograniczenia projektowe, ale nie sztuczne, dla prawie każdego projektu, którym możesz się zająć. Na własne potrzeby rozbiłam proces przeprowadzania miesięcznego sprintu na cztery części:
- wybierz temat,
- podejmij działania,
- kup lub wypożycz książki,
- dostosuj proces w oparciu o informacje zwrotną.
Krok pierwszy: wybierz motyw
Po pierwsze, musisz wybrać temat, nad którym chcesz popracować. Może to być coś osobistego (na przykład poprawa zdrowia, kariery, relacji lub hobby) lub może być związane z uzyskaniem umiejętności lub dziedziny wiedzy (taką jak francuski, historia lub wykorzystanie sztucznej inteligencji w pracy).
Jeśli wybierzesz coś zbyt ogólnego, twoje czytanie będzie rozproszone, a uzyskanie solidnej odpowiedzi na właściwe działania, które należy podjąć, będzie wymagało przeczytania większej liczby książek. Jeśli wybierzesz coś zbyt konkretnego, ryzykujesz, że pozwolisz, aby twoje uprzedzenia zniekształciły projekt, i możesz skupić się na czymś, co nie ma znaczenia dla twoich szerszych celów.
Na przykład temat „lepsze zdrowie” może być zbyt szeroki. Istnieje wiele różnych istotnych działań, które trudno byłoby dopasować do jednego miesiąca. Z drugiej strony, „stosuj strategie dietetyczne specyficzne dla keto” do wydajności biegowej jest prawdopodobnie zbyt konkretne. Bierze to za pewnik skuteczność strategii, a tym samym utrudnia ci nauczenie się czegoś, co może zmienić twoje zdanie. Tutaj lepszym projektem może być „poprawa zdrowia poprzez kondycję”.
Krok drugi: podejmij działanie
Lubię odwracać normalne podejście „czytaj najpierw, zrób później”, które jest powszechnie stosowane w uczeniu szkolnym. Podejście najpierw działaj to sposób, w jaki nauczyłam się organizować moje kursy, ponieważ kursantki zwykle uważają je za bardziej skuteczne w większości obszarów samodoskonalenia. Powód jest prosty: praktycznie nikt nie jest pustym naczyniem. Masz już kilka ogólnych pomysłów na to, jak mogłabyś się poprawić w danym temacie. Więc zacznij. To, co przeczytasz, tylko zmieni Twój kierunek, zamiast dostarczyć całą mapę drogową.
Jest to najbardziej jasne w obszarach, w których masz już wystarczającą wiedzę, aby zacząć. Prawdopodobnie już wiesz wystarczająco dużo o lepszym jedzeniu, aby poprawić swoją dietę bez prowadzenia szeroko zakrojonych badań w zakresie żywienia. Nie oznacza to, że czytanie książek żywieniowych nie jest cenne. Jednak jeśli przeciętna osoba po prostu podjęłaby działania, które uważałaby za przydatne, prawdopodobnie nadal byłaby to pozytywna zmiana. Co z obszarami, w których nic nie wiesz? Być może chcesz nauczyć się języka obcego, programowania lub tego, jak założyć firmę, i nie wiesz nic o tym. W takich przypadkach proponuję znalezienie praktycznego przewodnika jako pierwszej książki i wykorzystanie go jako punktu wyjścia – czytaj podczas ćwiczeń.
Krok trzeci: zdobywaj książki
Po tym, jak zaczęłaś robić coś w danym aspekcie, które chcesz poprawić, dobrym pomysłem jest sparowanie tego naiwnego działania z intensywnym badaniem. To pozwala obrócić się w kierunku czegoś lepszego, jeśli okaże się, że twój pierwotny plan był błędny. Nawet jeśli twoje podejście jest zasadniczo solidne, możesz wykorzystać to, czego się nauczysz, aby wzmocnić swoje zaangażowanie i dostroić szczegóły. Książki należy przeczytać w określonej kolejności:
- Podręczniki.
- Wiarygodne popularne książki oparte na konsensusie ekspertów (nie polemikach).
- Interesujące książki, które mogą nie być opiniami konsensusu.

Podręczniki
Podręczniki powinny być pierwszym wyborem do zrozumienia danego zakresu. Wiem, wiem, nikt nie lubi tej rady, ale i tak ją powtórzę. Podręczniki mają wiele wspaniałych właściwości. Są one skierowane do uczniów (w przeciwieństwie do monografii akademickich lub artykułów), dzięki czemu zwykle można je czytać nawet przy minimalnej wiedzy. Są one kompleksowe, dając pełny obraz pola. Zazwyczaj przedstawiają konsensus ekspertów stosunkowo dobrze, z mniejszą stronniczością niż wiele popularnych źródeł.
Podręczniki są również drogie. Dobrym wyborem byłoby uzyskanie ich z biblioteki. W innym wypadku zazwyczaj polegam na używanych egzemplarzach starszych edycji, które często można kupić tanio. Zwłaszcza jeśli temat jest duży, zwykle można znaleźć jeden lub dwa, które są skromnie wyceniane w antykwariatach. Podręczniki czyta się dłużej niż większość książek. To jest w porządku. Jeśli masz tylko czas, aby przeczytać jeden podręcznik w miesiącu, prawdopodobnie nadal będziesz poruszać się do przodu.
Jedynym wyjątkiem od tej reguły są tematy nieakademickie, w których nie ma dobrego podręcznika. Jest to rzadsze, niż myślisz. Na przykład w moim projekcie o fundamentach dobrego życia produktywność i organizacja to były dwa miesiące, w których badania akademickie były bezużyteczne, więc polegałam na źródłach samopomocy. Jednak w przypadku pozostałych zaczęłam właśnie od podręczników.
Wiarygodne książki nakreślające konsensus ekspertów
Jeśli podręczniki są niedostępne dla Twojego tematu lub chcesz rozszerzyć swoją listę lektur, następne książki, które przeczytasz, powinny być wiarygodnymi popularnymi książkami, które podsumowują opinię ekspertów. To może być trudne do oceny z zewnątrz. Wiele książek reprezentuje punkt widzenia spoza głównego nurtu. Ale biorąc pod uwagę, że czytelnicy często chcą tego, co jest „nowe”, a nie tego, co jest „znane”, nawet główne książki często pozycjonują się jako zwiastuny nowego sposobu myślenia.
Prestiżowe przynależności akademickie mają być barometrami konsensusu ekspertów, ale uważam je za dość niewiarygodne w praktyce. Wielu znachorów ma doktoraty przy swoim nazwisku, a wiele osób, które uczęszczały na Harvard, ma zdecydowanie poglądy spoza głównego nurtu. I odwrotnie, są mądrzy, ostrożni pisarze, którym brakuje referencji. Jeśli książka jest napisana hiperbolicznym tonem, ma niewiarygodne ustalenia lub zawiera wyjaśnienia dotyczące sprzeciwu wokół ciemnych spisków, często jest to zły znak.
Jedną z opcji wstępnej weryfikacji książek, na których ostatnio polegałam, jest zapytanie ChatGPT o główne argumenty przedstawione w książce i czy są one w dużej mierze zgodne z perspektywą głównego nurtu. Jest to oczywiście niedoskonałe, ale można to wziąć pod uwagę z innymi informacjami o książce (styl, recenzje stron trzecich), które sprawiają, że jest mniej prawdopodobne, iż zbłądzisz.
Ciekawe książki
Celem pierwszych dwóch kroków nie jest ograniczenie się do głównego nurtu, akademickiego konsensusu dla wszystkich dziedzin. Chociaż uważam, że powinnaś zaufać ekspertom w większości spraw, znam wielu ludzi, którzy czują się komfortowo, biorąc odważniejsze zakłady ze swoją bazą wiedzy. Zamiast tego celem czytania podręczników i reprezentowania konsensusu popularnych książek jest danie poczucia tego, w co eksperci, jako całość, wierzą w danym temacie. To powinno być twoją wcześniejszą wiarą w jakąkolwiek dziedzinę, nawet jeśli później zdecydujesz się ją odrzucić.
W przeciwieństwie do tego, jeśli zaczniesz od interesujących, heterodoksyjnych myślicieli, możesz skończyć w króliczej norze bzdur, po której trudno się pozbierać. Nie mówię tego jako protekcjonalna osoba, która wyobraża sobie, że wszyscy inni są łatwowierni i potrzebują wsparcia na swoim myśleniu. Zamiast tego mówię to jako ktoś, kto, raz po raz, przypadkowo zszedł do tych króliczych dziur z bzdur, z opóźnieniem korygując swoje błędne przekonania po wielu ciężkich próbach (i zawstydzeniu). Ciekawe książki są, cóż, ciekawe. Kuszące jest przeczytanie ich jako pierwsze. Jeśli jednak ciekawa książka, którą przypadkiem wybierzesz, jest zdecydowanie przeciwna temu, co bardziej trzeźwi analitycy uważają za prawdziwe, możesz skończyć w gorszej sytuacji, niż gdybyś w ogóle nic nie przeczytała niczego.

Krok czwarty: dostosuj w oparciu o informacje zwrotne
Czwartym krokiem w miesięcznym sprincie wiedzy jest dostosowanie tego, co robisz w świetle tego, co czytasz w książkach. Czasami powoduje to drobne korekty, które nie zmieniają zasadniczo twojego planu. Gdy robiłam badania dla fundamentu fitnessu byłam zakochana w idei codziennego ćwiczenia. Nadal uważam, że jest to dobre podejście do budowania nawyków, ale to dzięki badaniom zdałam sobie sprawę, że codzienne ćwiczenia mogą stać się niezrównoważone, jeśli ruszysz zbyt szybko. To doprowadziło mnie do zmiany mojego podejścia. Włączyłam do moich działań aktywności takie jak spacer lub rozciąganie, które pomogły utrzymać nawyk na miejscu i dały mi czas na przystosowanie się do nowej rutyny.
W innych przypadkach dowiedzenie się więcej o temacie sprawia, że zdajesz sobie sprawę, iż twoje poprzednie podejście było błędne. Na przykład, gdy dowiedziałam się o zdrowym odżywianiu, moim pierwotnym planem było tymczasowe wyeliminowanie śmieciowego jedzenia. Teraz uważam, że takie podejście jest nieprzydatne. Śmieciowe jedzenie jest trudne do zdefiniowania. Zamiast tego liczy się ogólny wzorzec żywieniowy. Chodzi o pozytywne cele, takie jak zapełnienie połowy talerza owocami i warzywami. Podobnie, kiedy prowadziłam badania nad snem, stało się jasne, że lepiej jest ustawić ustalony czas zasypiania. Próba zasypania, zanim zbudujesz wystarczającą presję snu, może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.
Co chciałabyś poprawić?
Właściwym podejściem do podjęcia podczas miesięcznego sprintu jest eksperymentowanie i wypróbowanie rzeczy. Lepiej myśleć o rzeczach takich jak „zastanawiam się, co by się stało, gdybym próbowała…”, a nie „muszę się tego trzymać”. Elastyczność i gotowość do zmiany podejścia w połowie drogi są znakami rozpoznawalnym sprintu, a nie porażką dyscypliny.
Czego zawsze chciałaś się nauczyć lub poprawić w swoim życiu? Może to być coś związanego z rozwojem osobistym lub zawodowym, hobby, sportem lub obszarem zainteresowania. W sekcji komentarzy poniżej postu zapisz, jak wyglądałby Twój miesięczny sprint wiedzy dla tego tematu. Pamiętaj, aby uwzględnić to, jakie działania podejmiesz (na początek) i książki, które możesz przeczytać (lub poszukać, jeśli nie jesteś jeszcze pewna). Co sądzisz o moich radach? Masz jakieś dodatkowe pomysły? Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.
Udanego życia,
Cataleja