
Czy to jeszcze dbanie o siebie, czy już lenistwo?
W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, czy faktycznie samo dbanie o siebie może zapobiec wypaleniu. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o subtelnej różnicy między samoopieką a autosabotażem. Czy kiedykolwiek przekonałaś się do zrobienia czegoś w imię dbania o siebie? Obejrzałaś cały sezon „Przyjaciół” w jeden dzień? Problem polega na tym, że często trudno jest stwierdzić, czy rzeczywiście praktykujesz dbanie o siebie, czy po prostu jesteś leniwa. Odpoczynek jest ważny i często mówię o tym, żeby pozwolić sobie na przerwy, ale czasami trudno jest rozróżnić, czy naprawdę potrzebujesz przerwy, czy też masz lenia.
Na przykład ćwiczenia są ważnym elementem fizycznego dbania o siebie. Jeśli masz zaplanowany trening, ale miałaś stresujący dzień i masz ochotę na przerwę, czy dzieje się tak dlatego, że Twoje ciało naprawdę potrzebuje odpoczynku, czy raczej dlatego, że starasz się unikać ćwiczeń? Oczywiście nic złego się nie stanie, jeśli przegapisz dzień, ale możesz skorzystać więcej, jeśli po prostu wykonasz trening. Istnieje różnica między dbaniem o siebie, uspokajaniem siebie, pobłażaniem sobie i lenistwem – i ważne jest, aby jasno określić, jak te rzeczy wyglądają u Ciebie. W przeciwnym razie możesz sabotować siebie, znajdując wymówki, aby NIE dbać o siebie, kiedy naprawdę potrzebujesz w swoim życiu samoopieki.

Co to jest autosabotaż?
W tym poście udostępniam kilka wskazówek, które pomogą Ci odróżnić dbanie o siebie, uspokojenie siebie, pobłażanie sobie i staroświeckie lenistwo. Jeśli nie wiesz, czy akurat dbasz o siebie, czy też siebie sabotujesz, ten post jest dla Ciebie. Robienie rzeczy w imię dbania o siebie staje się coraz bardziej popularne, ale czy faktycznie praktykujesz dbanie o siebie, czy po prostu sabotujesz siebie? Autosabotaż staje na drodze do własnego sukcesu. Zamiast zewnętrznych okoliczności, które uniemożliwiają Ci osiągnięcie Twoich celów, oznacza to, że robisz rzeczy, które powstrzymują Cię przed osiągnięciem tych celów. Kiedy jesteś u progu przełomu, możesz wrócić do starych nawyków. Możesz spróbować odepchnąć się z powrotem w swoją strefę komfortu, gdy coś wydaje się trudne lub niepewne (nawet jeśli czujesz, że nadchodzi dobra zmiana).
Jak autosabotaż przejawia się w dbaniu o siebie? Dbanie o siebie jest tak ważne dla ochrony Twojego czasu i energii, ale traci swoją skuteczność, gdy wszystko zaczynasz nazywać dbaniem o siebie. W swej istocie samoopieka obejmuje czynności i praktyki, które podejmujemy regularnie, aby zmniejszyć stres i poprawić nasze samopoczucie. Oto kilka przykładów – wyznaczanie i trzymanie się granic, ćwiczenia fizyczne, regularna medytacja, rozmowa z terapeutą czy wystarczająca ilość snu. Autosabotaż oznacza robienie czegoś odwrotnego do tego, czego potrzebujesz. Nawet wiedząc o tym, trudno jest określić, które działania są dbaniem o siebie, a które autosabotażem w przebraniu.

Rodzaje „dbania o siebie”
Uspokojenie. Uspokojenie (lub rozpieszczanie siebie) wymaga od Ciebie niewielkiego lub żadnego wysiłku, który w pewien sposób poprawia Ci samopoczucie. Może działać jako poczucie ucieczki, zwłaszcza jeśli miałaś stresujący dzień. Na przykład, zrobienie manicure lub oglądanie Netflixa. Te czynności mogą Cię odprężyć, ale niekoniecznie pomogą Ci one znaleźć równowagę lub stać się zdrowszą osobą. Uspokojenie siebie po ciężkim dniu nie jest błahe ani nieważne. Dobrze się zrelaksować. Ale ważne jest, aby wiedzieć, kiedy tylko uspokajasz siebie, a nie dbasz o siebie.
Pobłażanie sobie. Istnieje również pobłażanie sobie, które obejmuje nadmierne lub niepohamowane zaspokajanie własnych pragnień. Pobłażanie sobie jest mentalnością polegającą na „traktowaniu siebie dobrze”. Nie ma nic złego w traktowaniu siebie dobrze od czasu do czasu, ale pobłażanie sobie nie jest prawdziwą troską o siebie (pamiętaj, dbanie o siebie dotyczy regularnych praktyk i nawyków, podczas gdy pobłażanie sobie jest lepsze w małych dawkach).
Lenistwo. Następnie mamy dobre, staroświeckie lenistwo. Lenistwo to cecha niechęci do pracy lub niechęci do wykorzystania energii, aby coś zrobić. Przykładem tego może być odkładanie zadania (szczególnie związanego z samoopieką), ponieważ nie masz na to ochoty. Czy lenistwo jest w porządku? Jeśli czegoś unikasz, nie do końca. Nic nie robienie nie zawsze oznacza, że jesteś leniwa. Jeśli zamierzasz się relaksować, może Ci to dobrze służyć. Możesz i powinnaś dać odpocząć swojemu umysłowi i ciału. Samoopieka działa tylko wtedy, gdy faktycznie dbasz o siebie, a nie tylko odpuszczasz sobie.

Dbanie o siebie – co wybierasz?
Aby wiedzieć, czy naprawdę potrzebujesz dbania o siebie, musisz słuchać siebie i dokonać wyboru tego, co jest dla Ciebie najlepsze. Twój umysł będzie próbował nakłonić Cię do zrobienia tego, co jest najłatwiejsze (co często jest leniwą drogą). Dlatego świadomość jest kluczowa. Wszystko sprowadza się do świadomości. To, co klasyfikuje coś jako samoopieka, to ostatecznie intencja, która za tym stoi, więc musisz być świadoma swoich własnych intencji. Oto kilka pytań, które pomogą Ci stać się bardziej świadomą swoich intencji podczas podejmowania decyzji dotyczących samoopieki
Czy podejmuję decyzję o ucieczce czy uniknięciu czegoś? Ten wybór pomoże obniżyć poziom mojego stresu i poprawi moje samopoczucie? Czy moje przyszłe JA podziękuje mi, czy później będzie cierpieć z powodu moich działań teraz? Pozwalam, by moja głowa przeszkadzała mi w robieniu tego, czego naprawdę potrzebuję? Czy byłabym w stanie robić rzeczy, które muszę robić efektywniej, jeśli a) odpocznę teraz lub b) pracuję teraz i odpoczywam później? Będę się czuła lepiej, robiąc to, czy raczej poczuję się gorzej?
Pamiętaj, świadomość jest kluczowa. Zwolnij i zadaj sobie pytanie, czy to, co robisz, jest samodoskonaleniem, czy samobójstwem. Gdy masz szansę, wybierz opcję, która poprawi Twoje samopoczucie. Jak radzisz sobie z pobłażaniem sobie? Panujesz nad tym czy świadomie się temu poddajesz pod pozorem dbania o siebie? Opowiedz mi o tym w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.
Udanego życia,
Cataleja.

