Jak się wypaliłam?
Samoopieka

Czy dbanie o siebie ochroni Cię przed wypaleniem?

W poprzednim poście rozmawialiśmy o zmianach w sposobie myślenia, które mogą ułatwić dbanie o siebie. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, czy samo dbanie o siebie wystarczy, aby ochronić siebie przed wypaleniem. Przez długi czas myślałam, że regularne praktykowanie dbania o siebie jest kluczem do uniknięcia wypalenia. Tak było do zeszłego roku, kiedy odkryłam, że jestem mocno wypalona. Medytowanie, joga, morning pages… Wszystkie te rzeczy mają na celu uwolnienie Cię od stresu, prawda? Możesz pomyśleć, że są one odpowiedzią na wszystkie Twoje problemy, tak jak ja sama z resztą uważałam.

Co się dzieje, gdy praktykowanie dbania o siebie Cię zawodzi? Oto, jak nauczyłam się kilku ważnych lekcji dotyczących dbania o siebie, które na zawsze zmieniły moją perspektywę. W zeszłym roku nauczyłam się czegoś, co sprawiło, że zdałem sobie sprawę, że moja definicja samoopieki była błędna. Mimo, że regularnie praktykowałam dbanie o siebie, wypaliłam się doszczętnie, ponieważ nie byłam ze sobą szczera. To, co uważałam za samoopiekę, nie działo na mnie.

Jak się wypaliłam?
Jak się wypaliłam?

Jak się wypaliłam?

Od ponad pół roku prowadzę tego bloga, jednocześnie pracuję na etacie w pełnym wymiarze godzin oraz posiadam dodatkową weekendową pracę. Myślałam, że jestem w stanie to wszystko zrównoważyć, ale ostatecznie okazało się, że to za dużo. Aby umieścić swój harmonogram w kontekście, pracowałam 40 godzin tygodniowo na etacie. W weekendy na moje dodatkowe zajęcie poświęcałam około 16-30 godzin. Reszta czasu, jaki mi zostawał w tygodniu, była poświęcana mojemu blogowi. Próba pogodzenia trzech różnych prac była wyczerpująca. W swoim harmonogramie nie miałam czasu na nic poza pracą, a mój mózg rzadko miał okazję się zrelaksować.

Gdy jesteś wypalona, zaczynasz czuć się oderwana od tego, kim jesteś. Około października 2020 roku zaczęłam czuć, jakbym nie była już sobą, tak jakbym nie wiedziała, kim jestem poza moimi obowiązkami zawodowymi. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo wypalenie odbiera połączenie z samą sobą. To sprawia, że ​​czujesz, iż nie jesteś w stanie odnieść sukcesu. Kwestionujesz wszystko, co robisz. Czujesz się winna, że nie jesteś w stanie sobie z tym poradzić, choć inni radzą sobie znacznie gorzej. Wypalenie zadziera z tobą psychicznie, fizycznie i emocjonalnie.

Kiedy dbanie o siebie to za mało
Kiedy dbanie o siebie to za mało

Kiedy dbanie o siebie to za mało

Zawsze wiedziałam, że dbanie o siebie to coś więcej niż kąpiele z bąbelkami (wszystkie powinnyśmy to już wiedzieć), ale nie zdawałam sobie sprawy, że moja definicja dbania o siebie była ograniczona, dopóki nie przestała działać na mnie. Mimo, że miałam czas na ćwiczenia, medytację, morning pages i wszystkie inne rzeczy związane z samoopieką, nadal czułam się wypalona. Myślałam, że codzienne poświęcanie czasu na dbanie o siebie jest kluczem do powstrzymania mnie przed wypaleniem, ale najwyraźniej tak nie było. Nie oznacza to, że te rzeczy mi nie pomogły, ale w tej sytuacji było coś więcej.

Pomimo dbania o siebie, musiałam coś zdjąć z talerza. Dopiero, gdy koronawirus ostatecznie zamknął mi możliwość dodatkowej pracy w weekendy w listopadzie 2020 roku, w końcu zaczęłam znowu czuć się sobą. To była jedyna rzecz, którą musiałam odpuścić, ale nie czułam, że jest to opcja, dopóki nie stało się to z powodu okoliczności, na które nie miałam wpływu. Zdjęcie czegoś z mojego talerza było troską o siebie, której mi brakowało. Wchodząc w rok 2021 czuję się już lżejsza. Wiem, że mam mniej powodów do zmartwień i nareszcie znów czuję się sobą.

Jak na nowo zdefiniowałam dbanie o siebie?
Jak na nowo zdefiniowałam dbanie o siebie?

Jak na nowo zdefiniowałam dbanie o siebie?

Teraz, gdy nie jestem już w sytuacji, w której ledwo mogę wszystko ogarnąć, nauczyłam się, co naprawdę oznacza dbanie o siebie (przynajmniej dla mnie). Prawdziwa troska o siebie to decydowanie, czy zaakceptujesz to, co powoduje dyskomfort, czy też zamierzasz to zmienić. Długo próbowałam to zaakceptować, aby przekonać siebie, że wszystko jest w porządku, ale nie było sposobu, abym mogła cały czas żyć w takim pośpiechu. W moim przypadku musiałam coś odpuścić, aby znów poczuć się sobą. Myślę też, że to bardzo ważne, aby mieć system wsparcia, który może zdjąć część ciężaru z twoich ramion. Jak na ironię, dbanie o siebie to coś więcej niż tylko Ty.

Niedawno przeczytałam artykuł o samoopiece w społeczności i o tym, że może to być nawet ważniejsze niż dbanie o siebie. Samoopieka społeczna polega na tym, aby mieć w swoim życiu ludzi, którzy są przy Tobie, kiedy najbardziej tego potrzebujesz (dzięki Wera :-). Nie było sposobu, abym mogła robić wszystkie rzeczy, które robiłam, bez wypalenia. Nie możesz zrobić tego wszystkiego, a już na pewno nie sama. Potrzebujesz systemu wsparcia w życiu, jeśli masz zamiar cokolwiek przetrwać.

Ustal priorytety swojego systemu wsparcia i poczuj się komfortowo prosząc o pomoc. Wiem, że muszę chronić swój czas i przejmować się nim ze względu na własne zdrowie psychiczne. Chodzi mi głównie o to, że dbanie o siebie jest głębsze, niż nam się wydaje. To coś więcej niż codzienne nawyki zdrowotne (nawet, jeśli są one ważne). Prawdziwa troska o siebie obejmuje poświęcenie, dyskomfort, porzucenie, uczciwość, społeczność i zaangażowanie w dokonywanie wyborów w Twoim najlepszym interesie.

Czy jest coś, co musisz odpuścić?

Od teraz wkładam swoją energię w rzeczy, które dają mi życie, a nie w rzeczy, które sprawiają, że kwestionuję każdą podejmowaną przeze mnie decyzję. Jeśli nie pasuje to do mojej życiowej wizji, nie warto poświęcać temu energii. Jeśli jesteś wypalona i wypróbowałaś metody samoopieki, musisz a) przestać walczyć z tym, co Cię wypala lub b) odpuścić dla własnego zdrowia psychicznego.

Mam nadzieję, że ten post pomógł ci przedefiniować samoopiekę lub dał Ci jakąś zachętę, jeśli jesteś w podobnej sytuacji, w której ja byłam. Czy jest coś, co powinnaś odpuścić w swoim życiu? Jak radzisz sobie z własnym wypaleniem? Opowiedz mi o tym w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.

Udanego życia,

Cataleja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *