Teorie motywacji - paradygmat BF Skinnera
Rozwój

Teorie motywacji – przewodnik po motywacji cz.I

W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, czy samokontrola i styl życia to naczynia połączone. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, jak przez lata kształtowały się teorie motywacji. Dlaczego robisz to, co robisz? Dlaczego czujesz się zmotywowana do zrobienia niektórych rzeczy, a innych nie? Jak Twoje środowisko, doświadczenia i osobowość wpływają na Twoją motywację? Czy możesz zmienić swoją motywację i kierunek swojego życia? Motywacja ma znaczenie, ale jest też tajemnicza. Wszystkie wiemy, jak to jest być zmuszoną do działania, ale nie zawsze wiemy, dlaczego tak się czujemy. Istnieje wiele badań na temat motywacji, ale zrozumienie jej istoty nie jest łatwe. Weź pod uwagę wpis Wikipedii dotyczący motywacji, który zawiera ponad 20 różnych teorii! Biorąc pod uwagę tę różnorodność, nic dziwnego, że ludzie skłaniają się ku zapadającym w pamięć, ale zdyskredytowanym pomysłom, takim jak fantazyjne interpretacje Freuda.

We wcześniejszym wpisie pytałam, dlaczego podjęcie działań jest trudne. Dlaczego tak wiele naszych problemów życiowych wydaje się wynikać z braku motywacji do robienia tego, co powinniśmy? Aby zaspokoić tę ciekawość, przeczytałam dziesiątki artykułów i książek, aby zobaczyć, co nauka odkryła dotychczas. Niniejszy przewodnik jest moją próbą podsumowania najważniejszych i najbardziej przydatnych badań w nauce o motywacji. Uwaga dodatkowa – ten przewodnik jest dość obszerny, co sprawia, że bardziej przypomina małą książeczkę niż wpis na blogu. Dlatego też podzieliłam go na kilka wpisów, aby prościej było się z nimi zapoznać.

Teorie motywacji – William James

Aby zrozumieć motywację, warto zobaczyć, jak poglądy na jej temat zmieniały się na przestrzeni czasu. William James pobudził wiele współczesnego myślenia w psychologii. Rzadko zdarza się znaleźć ważny temat dotyczący ludzkich umysłów, w przypadku którego James nie przewidział przynajmniej części rozwoju tej dziedziny. Motywacja nie jest wyjątkiem. James myślał o woli jako o tworzeniu kaskady nawykowych zachowań. Jedno działanie stworzyło bodziec dla następnego, dlatego złożone zachowania postrzegano jako rząd kostek domina. Tylko początkowy akt był świadomy i często pojmowany w kategoriach prawdopodobnego wyniku na końcu sekwencji.

Ale co z pierwszą akcją, zanim przyzwyczajenia wzięły górę? James argumentował, że nasza wola jest impulsywna. Akcja potoczyła się „bez wahania i natychmiast pojawiła się w umyśle koncepcja”. Żywo opisuje doświadczenie wstawania rano z łóżka w zimnym pokoju – „prawdopodobnie większość osób leżała w niektóre poranki, nie mogąc się zebrać w sobie. Myślimy, jak bardzo się spóźnimy, jak ucierpią obowiązki dnia; mówimy „muszę wstać, to haniebne” itp.; ale i tak ciepła kołdra wydaje się zbyt pociągająca”. Jak w ogóle możemy wstać w takich okolicznościach? Jeśli mogę uogólnić na podstawie własnego doświadczenia, często wstajemy bez żadnej walki ani żadnej decyzji. Nagle okazuje się, że wstaliśmy. Jeśli działanie było spontaniczne, to dlaczego często się wahamy? W związku z tym James zasugerował, iż inne idee „okradają nas z impulsywnej mocy”. To sformułowanie bezczynności jako konkurujących ze sobą idei i łańcuchów nawyków stało się motywami późniejszych teorii.

Teorie motywacji - Zygmunt Freud
Teorie motywacji – Zygmunt Freud

Teorie motywacji – Zygmunt Freud

Pomysły Zygmunta Freuda zostały w dużej mierze zdyskredytowane. Pociąg seksualny u niemowląt, zazdrość o penisa i przejście od popędu oralnego, analnego do fallicznego są absurdalne. Jednakże wywarł on trwały wpływ na wszechobecność nieświadomości. Psychologowie nadal zgadzają się, że często nie jesteśmy świadomi prawdziwych przyczyn naszego stanu zachowanie. Współcześni psychologowie nie zgadzają się z Freudem, jeśli chodzi o sposób, w jaki pojmują nieświadomość.

Timothy Wilson używa terminu nieświadomość adaptacyjna w odniesieniu do części naszego umysłu, które są dla nas niewidoczne. Zamiast tłumionych snów, nieświadomość adaptacyjna jest w dużej mierze ukrytą maszynerią, która sprawia, że nasze umysły działają. Zamiast czegoś, co możemy ujawnić (ale tylko wtedy, gdy oczywiście mamy do pomocy drogiego wiedeńskiego terapeutę), nasz nieświadomy umysł może być z natury nieprzejrzysty. Motywacje, które potrafimy wyrazić, mogą być po prostu akceptowanymi społecznie historiami, a nie głębokimi przyczynami naszego zachowania.

Hull i Tolman – matematyka motywacji

Iwan Pawłow i jego psy doprowadzili do odkrycia warunkowania klasycznego. Oznaczało to, że poprzez wielokrotną ekspozycję można nauczyć się nowych skojarzeń („dzwonek = jedzenie”). W tym samym czasie Edward Thorndike odkrył prawo efektu, zgodnie z którym działania prowadzące do „satysfakcjonującego stanu rzeczy” wzmacniają reakcję. Zachęceni tymi odkryciami i chcąc odróżnić psychologię od introspekcji w fotelu, wielu badaczy sformułowało swoje teorie w języku matematyki.

Clark Hull stworzył jedną z pierwszych formuł „mechanistycznej” teorii motywacji. Wzór ten wyrażał, że tendencja pobudzeniowa (E) będzie popędem (D) połączonym z nawykiem (H). Popęd jest niespecyficzny, taki jak głód lub pragnienie. Natomiast nawyk zależy od bodźca (bodźców) i reakcji (R). Z tego punktu widzenia pojawiła się motywacja z ogólnych potrzeb zmodyfikowanych przez skojarzenia bodziec-reakcja odkryte przez Pavlova i Thorndike’a.

Teorie napędu miały jednak problemy. Prosta interpretacja tej teorii sugeruje, że jeśli motywacja wynika z chęci zmniejszenia popędu, to zmniejszenie popędu powinno przynosić satysfakcję. Intuicyjnie prawdopodobne, ale jak napisał później psycholog Kent C. Berridge – „co rozczarowujące, dla pokolenia neurobiologów behawioralnych teoria ta nie była prawdziwa, a prawie wszystkie oparte na niej przewidywania okazały się błędne. Zamiast tego w wielu przypadkach uzyskano odwrotne wyniki. Miejsca w mózgu, w których stymulacja powodowała zachowania związane z jedzeniem, prawie zawsze były tymi samymi miejscami, w których stymulacja przynosiła satysfakcję.” Pomimo trudności teorie popędu pozostały popularne, być może po prostu dlatego, że badaczom trudno było wyobrazić sobie cokolwiek innego, co mogłoby wyjaśniać motywowane zachowanie.

Teorie motywacji – oczekiwanie x wartość

Alternatywne podejście miało formę oceny motywacji w oparciu o oczekiwania. Edward Tolman i Kurt Lewis, czerpiąc z idei ekonomii i teorii gier, wprowadzili pojęcia oczekiwań. Ward Edwards przyjął te idee i wyraził je w języku matematyki:

Subiektywna oczekiwana użyteczność = prawdopodobieństwo * użyteczność

W tym ujęciu subiektywna oczekiwana użyteczność działania równa się motywacji do działania. To z kolei można rozłożyć na wartość każdego możliwego wyniku działania, pomnożoną przez jego subiektywne prawdopodobieństwo. Ale jeśli oczekujesz nagrody, po co działać? Dlaczego po prostu biernie nie poczekać na oczekiwaną nagrodę? Dalbir Bindra argumentował, że to nie same oczekiwania skutkują motywacją. Raczej było tak, że gdy nowe bodźce zostały połączone z naturalnie satysfakcjonującymi zdarzeniami, utworzyły ten sam podstawowy stan motywacyjny. Kiedy więc nauczysz się oczekiwać jedzenia, twoją naturalną reakcją będzie podjęcie działania polegającego na jedzeniu, a nie tylko czekanie, aż jedzenie zmaterializuje się w twoim brzuchu.

Jednak to, co lubimy, nie jest stałe. Jedzenie smakuje lepiej, gdy jesteśmy głodni. Wcześniejsze teorie popędu mogły błędnie rozumieć mechanizmy, ale stany fizjologiczne wyraźnie wpływały na naszą motywację. Opierając się na Bindrze i poznawczych teoriach motywacji, Frederick Toates zasugerował koncepcję aliestezji, czyli zmiany upodobań na podstawie stanów fizjologicznych. Zatem to, jak bardzo lubisz jedzenie, zmienia się w zależności od tego, jak bardzo jesteś głodna.

Teorie motywacji - paradygmat BF Skinnera
Teorie motywacji – paradygmat BF Skinnera

Hebb i Atkinson – motywacja jako zmiana

Chociaż teorie mechanistyczne i poznawcze były nadal popularne aż do lat sześćdziesiątych XX wieku, narastała krytyka. Donald Hebb zauważył, że istniejące teorie były zbyt skoncentrowane na reagowaniu na bezpośrednie otoczenie. Wewnętrzna stymulacja (myśli, pomysły, cele) może być równie skuteczna w wyzwalaniu działania, jak otaczające nas obrazy i dźwięki. John Atkinson i David Birch odnotowali następnie „zmianę paradygmatu” w badaniu motywacji. Wczesne teorie definiowały motywację jako „sposób, w jaki zachowanie się rozpoczyna, dodaje mu energii i jest podtrzymywane”, ale ignorowało to fakt, że zachowanie nigdy nie ustanie.

Motywacji nie można zatem postrzegać jako sposobu, w jaki rozpoczyna się działanie, ale jako sposób, w jaki organizm decyduje się zmienić swoje zachowanie z jednej rzeczy na drugą. Motywacja przeszła różne fale badań i teoretyzowania. William James postrzegał zachowanie jako kaskadę nawyków. Dobrowolne działania następowały spontanicznie, ale zmagamy się z motywacją, gdy jedna idea okrada drugą z jej impulsywnej siły. Niezapomnianym wrażeniem Zygmunta Freuda było znaczenie nieświadomego umysłu. Clark Hull formułował motywację w kategoriach popędów. Uwodzicielska teoria, ale w dużej mierze nie wytrzymał dalszej analizy.

Kurt Lewin i Edward Tolman wnieśli wkład w teorię motywacji opartej na oczekiwaniach. Różni badacze, od Donalda Hebba po Johna Atkinsona, kwestionowali podstawowe założenie motywacji – że chodzi o inicjowanie działania. Zamiast tego zachowanie jest ciągłe – pytanie brzmi, dlaczego zmieniamy to, co robimy? Teorie motywacji rozwinęły się i rozszerzyły w latach następujących po rewolucji poznawczej. Neuronauka zagłębiła się w mechanizmy leżące u podstaw motywacji. Psychologowie społeczni zbadali niuanse, które decydują o tym, co kształtuje nasze zainteresowania. Zanim jednak zagłębimy się w te tematy, przyjrzyjmy się bliżej badaniom behawiorystycznym, od których wszystko się zaczęło.

Uczenie się przez wzmacnianie – motywacja jest tym, co jest nagradzane

Behawioryzm był dominującą filozofią amerykańskiej psychologii eksperymentalnej w pierwszej połowie XX wieku. Podstawową motywacją było odejście od introspekcji w fotelu i oparcie wszystkich eksperymentów na tym, co faktycznie można zaobserwować: zachowaniu. Rewolucja poznawcza drugiej połowy XX wieku uchyliła wiele dogmatów behawioralnych. Wyjaśnianie zachowań bez uciekania się do niewidocznych zewnętrznie cech, takich jak uwaga, pamięć, emocje czy świadomość, było skazane na niepowodzenie.

Dzisiejszy behawioryzm jest w dużej mierze marginalizowany. Jednak dowody empiryczne zebrane, gdy teoria ta zapanowała, nadal pomagają w zrozumieniu motywacji. Idee leżące u podstaw warunkowania klasycznego i instrumentalnego są nadal powszechnie akceptowane. Jak wspomniano w historii motywacji, prawo efektu Thorndike’a stwierdzało, że nagradzane zachowania mają tendencję do wzrostu. To doprowadziło BF Skinnera do badania warunkowania instrumentalnego. Poprzez różne nagrody i kary Skinner mógł zobaczyć, jak można manipulować zachowaniem szczurów i gołębi w jego „pudełku Skinnera” poprzez stosowanie nagród i kar.

Teorie motywacji - oczekiwanie x wartość
Teorie motywacji – oczekiwanie x wartość

Teorie motywacji – paradygmat BF Skinnera

W opisie tego paradygmatu pomocna jest pewna terminologia:

  • pozytywne wzmocnienie – kiedy dodanie czegoś dobrego zwiększa zachowanie (inaczej nagrody),
  • pozytywna kara – kiedy dodanie czegoś złego zmniejsza zachowanie (np. szokowanie zwierzęcia, co wywołuje nieprawidłową reakcję),
  • negatywne wzmocnienie – usunięcie czegoś złego w celu zwiększenia zachowania (np. usuwanie głośnego i irytującego dźwięku po naciśnięciu przycisku),
  • negatywna kara – usunięcie czegoś dobrego, aby zmniejszyć zachowanie (np. usunięcie dostępu do źródła pożywienia).

Terminy te są często mylone w popularnych dyskusjach. Na przykład wzmocnienie negatywne jest często błędnie utożsamiane z karą pozytywną. Terminy negatywny i pozytywny nie są jednak synonimami kary i nagrody. Przeciwnie, negatyw odnosi się do czegoś, co zostało zabrane, a pozytywne odnosi się do czegoś dodanego. Wzmocnienie oznacza, że w rezultacie zachowanie wzrasta. Kara oznacza jej zmniejszenie. Wygaszanie to tendencja do powrotu zachowania do poziomu bazowego, gdy nie podlega ono już warunkowym nagrodom. Wiele eksperymentów bada trwałość zachowania poza fazą warunkowania.

Hazard i gry – siła wzmocnienia o zmiennym współczynniku

Zaskakującą obserwacją eksperymentów było to, że gdy zachowanie jest nagradzane tylko przez pewien czas, zwykle jest ono silniejsze i trwalsze niż wtedy, gdy jest nagradzane w sposób ciągły. Hazard wiąże się z harmonogramem wzmocnień o zmiennym współczynniku, w którym nie wszystkie pociągnięcia automatu kończą się wygraną. Może to sprawić, że trudniej będzie zaprzestać hazardu. Gry wideo i inne usługi mogą również wykorzystywać harmonogram wzmocnień o zmiennym współczynniku, aby zachowanie było bardziej trwałe.

Pomysł, że zachowanie częściowo nagradzane doprowadzi do silniejszego wzmocnienia niż zachowanie, które jest zawsze nagradzane, był zagadkowy dla wielu wczesnych behawiorystów. Może to jednak mieć sens, jeśli postrzegamy organizm jako posiadający reprezentację struktury przyczynowej mechanizmu wzmacniającego. Przewidywalną nagrodą, która się zatrzyma, może być zasób, który się wyczerpał. Nieprzewidywalna nagroda, która się zatrzymuje, może po prostu powodować przypadkowe ustanie pomiędzy nagrodami. Dlatego dłuższe utrzymywanie się ma sens, nawet jeśli nagrody ustaną.

Badania neurologiczne są ekscytujące. Rozciągają się na granicy umysłu i materii, pozwalając nam zajrzeć w to, jak kropla tkanki znajdująca się w naszych czaszkach tworzy wszystkie doświadczenia naszego życia. Ale neuronauka często może być przerażająco skomplikowana. Aby ułatwić sprawę, spróbuję dać uproszczony obraz tego, co wiemy o motywacji w mózgu w kolejnych wpisach. Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.

Udanego życia,

Cataleja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *