W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, dlaczego pieniądze, energia i czas to moim zdaniem najważniejsze zasoby osobiste. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, co zrobić, jeśli masz więcej niż jedną pasję. Jeśli masz wiele różnych pasji, realizuj wszystkie z nich. Niedawno dostałam kilka maili od czytelniczek, w których wyjaśniały, że ich problemem jest po prostu zbyt wiele pasji. Te kobiety, naprawdę dalekie od bycia członkiniami apatycznych mas, wydają się mieć trudności z koncentracją, ponieważ jest po prostu tak wiele rzeczy, którymi mogą być zainteresowane. Wiem, że mogę wywołać wiele nieporozumień, mówiąc to, ale uważam, że posiadanie wielu pasji i realizowanie ich wszystkich jest całkowicie w porządku.
Uważam, że dzisiaj jest świetny czas na bycie człowiekiem renesansu. Eksplozja internetu jako platformy, zarówno dla nowych firm, jak i dla przekształcania starych firm, stwarza więcej możliwości dla wszechstronnie utalentowanych ludzi. W miarę jak świat staje się coraz bardziej połączony, uważam, że ważne są dwie główne zmiany – konkurencja rośnie, ale rośnie też liczba rynków niszowych. Uważam, że oznacza to dwie pozytywne rzeczy dla kobiet renesansu.
Co zrobić, jeśli masz więcej niż jedną pasję – powrót kobiety renesansu
Po pierwsze, ponieważ rośnie konkurencja, specjalizacja w jednej rzeczy nie jest najlepszą strategią. Bycie wyjątkowo dobrą w swoim rzemiośle zawsze będzie miało znaczenie. Przeciętność pogrąża się w konkurencyjnym świecie. Jednak przy intensywnej konkurencji, znajdowanie się w górnym 1% pola może nadal umieścić Cię w dolnych 100 000. Różnorodne zainteresowania dają Ci przewagę. Ponieważ chociaż osiągnięcie najlepszego w jednym wspólnym zestawie umiejętności jest prawie niemożliwe, łatwiej jest stać się najlepszą, gdy nakładają się na siebie dwie lub trzy różne umiejętności.
Po drugie, wraz ze wzrostem rynków niszowych, dziwaczne zestawy umiejętności, które wcześniej interesowały tylko nieznaczną mniejszość, mogą teraz być opłacalne. Nawet jeśli tylko 0,01% ludzi na świecie podziela Twoją pasję, to wciąż jest to ponad pół miliona potencjalnych klientów lub klientek.

Człowiek renesansu lub obsesyjne skupienie – oba style mogą działać
Po pierwsze, nie chcę twierdzić, że oznacza to, że musisz zacząć brać lekcje karate, opanować sudoku i uczyć się gaelickiego, jeśli te rzeczy Cię nie interesują. Jeśli masz jedną obsesyjną pasję na całe życie, realizuj ją. Jeśli masz ich wiele, też z tym nie walcz. Nawet jeśli masz tylko jedną pasję, możesz specjalizować się w treściach, aby znaleźć swoją niszę, zamiast badać nakładanie się dwóch różnych umiejętności. Świat jest duży i jest miejsce dla obu stylów.
Po prostu wierzę, że wielu ludziom, którzy realizują wiele pasji, powiedziano niesprawiedliwie, że muszą przestać marzyć na jawie i zabrać się do pracy. Wyeliminuj wszystkie inne zainteresowania oprócz jednego. A jeśli nie masz zamiaru czegoś opanować, nie warto nawet zaczynać. Zdecydowanie bardziej pasuję do kategorii wielu pasji niż pełnego skupienia na jednej rzeczy. Interesuję się tworzeniem treści, rozwojem osobistym, zarządzaniem czasem, programowaniem, żywieniem, psychologią, fitnessem, literaturą, tańcem, nauką języków, księgowością i wieloma innymi tematami. Uważam, że daje mi to niedostępne w inny sposób możliwości w moich głównych zajęciach, pisaniu i przedsiębiorczości.
Koncentracja i ciężka praca wciąż mają znaczenie
Posiadanie wielu różnych pasji nie tylko nie jest złą rzeczą, ale wręcz jest wspaniałą rzeczą. Ten argument wcale nie zmniejsza potrzeby skupienia się na ciężkiej pracy. Tylko dlatego, że interesuje Cię milion różnych rzeczy, nie oznacza, że osiągnięcie wyjątkowych efektów w jednym zajęciu nie wymaga poważnego wysiłku. Odkrywając z przerwami inne zainteresowania, poświęciłam prawie pięć lat i tysiące godzin na doskonalenie umiejętności pisania i prowadzenia biznesu. Ta strona internetowa to ogromny, ciągły projekt. Nie pojawiło się to tylko podczas krótkiej obsesji, ale przez długi okres cierpliwej koncentracji.
Nie ma znaczenia, czy wybierzesz niesamowitą specjalizację, czy unikalną kombinację umiejętności. Nadal musisz ciężko pracować. Nadal musisz codziennie pojawiać się, aby doskonalić swoje rzemiosło. Jakiś czas temu zdałam sobie sprawę, że systemy produktywności, dyscyplina, motywacja i wszystko z tym związane dobrze sprawdzają się w robieniu rzeczy, które musisz zrobić. Ale te same systemy są naprawdę kiepskie w zmuszaniu Cię do robienia rzeczy, które chcesz robić. Umieszczenie prawdziwej ciekawości na liście działań sprawia, że ciekawość jest o wiele mniej autentyczna. Dlatego ja wykorzystuję moje systemy produktywności, nawyków, dyscypliny i skupienia się na pracy nad moimi projektami i długoterminowymi celami. Ale jednocześnie nie ograniczam się do realizowania osobistych interesów w wolnym czasie.

Nie wymuszaj alternatywnych pasji
Nie wymuszam też alternatywnych zajęć. Kiedy uczyłam się jogi, trzy lata temu, nie naciskałam na siebie, żeby ją opanować. Moim jedynym celem było czerpanie radości z wyzwania, jakim jest nauka nowej umiejętności. To samo, gdy tworzę treści, czytam pasjonującą książkę lub czy nawet gram w sudoku. Z perspektywy zewnętrznej może się wydawać, że poradzenie sobie z tymi wszystkimi zadaniami może być trudnym wyzwaniem. Podobnym wyzwaniem, przed jakim stają rodzice, którzy codziennie po szkole posyłają swoje dzieci na lekcje baletu, piłki nożnej, gry na pianinie i języka.
Ponieważ jednak nie ma presji, aby cokolwiek osiągnąć, te nowe umiejętności są zabawne i relaksujące. Jeśli pewnego dnia nie mam zbytniej motywacji, nie zmuszam się do robienia nowych rzeczy, po prostu wykonuję poboczne zajęcia, które sprawiają mi dodatkowo przyjemność. W moich głównych pasjach stosuję trochę (choć nie dużo) dyscypliny. Wyznaczam cele, tworzę listy rzeczy do zrobienia i dyscyplinuję się. Mając alternatywne pasje, po prostu idę tam, gdzie mnie zabiorą.
Co zrobić, jeśli masz więcej niż jedną pasję?
Często te poboczne zajęcia ostatecznie wpływają na moje główne zajęcia w życiu. Oprócz bycia przyjemnym, uczenie się nowych, różnych umiejętności ma kumulatywny efekt. Kiedy zaczęłam się uczyć obsługiwać Canvę, nie myślałam, że te umiejętności pozwolą mi w końcu zilustrować moje własne książki.
Czy zajęcia poboczne zawsze się opłacają, w sposób ściśle ekonomiczny? Nie. Ale z drugiej strony nie chodzi o ekonomię. Jeśli masz wiele pasji, pozwól sobie na ich odkrywanie. Nie wymuszaj tego, ale nie konstruuj wokół siebie pudełka tylko dlatego, że świat Ci to nakazuje. Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.
Udanego życia,
Cataleja