Jak żyć dniem dzisiejszym - paradygmat oparty ma pozycji
Produktywność

Jak żyć dniem dzisiejszym i wciąż walczyć o jutro?

W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, jak możesz wyeliminować nudę ze swojego życia. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, jak żyć dniem dzisiejszym i wciąż walczyć o jutro. Jak można zrównoważyć życie w każdej chwili oraz koncepcję osobistego rozwoju i doskonalenia? Czy rozwój osobisty nie oznacza pewnego niezadowolenia z miejsca, w którym się znajdujesz? A przynajmniej, czy obsesja na punkcie rozwoju osobistego nie wskazuje, że ciągle żyjesz w przyszłości, zamiast cieszyć się każdą chwilą? Jak możemy usunąć tę pozorną dychotomię i uzyskać pożądaną poprawę i satysfakcję? Innymi słowy, jak możemy żyć dniem dzisiejszym i wciąż walczyć o jutro? Ten artykuł jest dość obszerny, ponieważ uważam, że jest to temat zbyt krytyczny i złożony, aby można było na niego tylko rzucić okiem.

Powiedziałabym, że osoby z zewnątrz mają tendencję do postrzegania tych, którzy są żywo zainteresowani rozwojem osobistym, jako należących do jednej z dwóch kategorii. Pierwsza kategoria to ci, którzy są niezadowoleni z obecnego życia. Ci ludzie wykorzystują ból swojej obecnej sytuacji, aby skłonić siebie do podjęcia działań niezbędnych do jej zmiany. Druga kategoria to ci, którzy są ambitnymi męczennikami. Wyglądają na niesamowicie napędzanych marzeniami, celami i sukcesem. Często to obsesyjne wyznaczanie celów może im szkodzić, ponieważ nigdy nie są zadowoleni z tego, co obecnie mają. Jeśli obecnie czujesz, że należysz do jednej z tych dwóch grup, nie próbuję sprawić, byś czuła się z tym źle. Ambicja i chęć ulepszenia swojego życia nie są negatywnymi cechami, nawet jeśli ich uwaga wydaje się bardziej przesunięta w kierunku przyszłości niż teraźniejszości. Jeśli chcesz czegoś więcej niż tego, czego teraz doświadczasz, jesteś w dobrym miejscu.

Jak żyć dniem dzisiejszym – kategorie ludzi

Istnieje jednak tajemnicza trzecia kategoria ludzi, którzy dążą do rozwoju osobistego. To ludzie, którzy dążą do wzrostu we wszystkich jego formach, niezależnie od ich aktualnej pozycji życiowej. Jednocześnie wydaje się, że ci ludzie nie cierpią z powodu poczucia pustki, które wynika z ciągłego dążenia do tego, co lepsze, bez doceniania tego, co mają. Odnosi się wrażenie, że ci ludzie byliby równie szczęśliwi, mieszkając na ławce w parku przykrytej gazetami oraz, gdy rządziliby tysiącami pracowników ze szczytu metropolii.

Kierując się tajemną wewnętrzną motywacją, ludzie ci mogą łatwo otrząsnąć się z ogromnych niepowodzeń. Kiedy uderza w nich pech i tracą wszystko, wydają się być tak samo szczęśliwi, zbierając kawałki, jak wtedy, gdy siedzieli na szczycie. Ci ludzie wydają się niezwykle szczęśliwi, jakby szczęście było zupełnie innym pomysłem od rzeczy, na które poświęcali tyle czasu i energii. Wyglądają na spełnionych w każdej chwili swojego życia. Możesz po prostu wyczuć, że czują się komfortowo, myśląc, że ich życie może się dzisiaj skończyć i że byliby zadowoleni z podróży, którą odbyli.

Wydaje się, że te niezwykłe nieliczne osoby bardzo dobrze zrównoważyły ​​dzisiejszy dzień z jutrem, prawda? Okazuje się, że paradoksalnie mogą mieć ciastko i je zjeść. Wydaje się, że coś w nich pozwala im żyć w pełni każdą chwilą, którą mają, a jednocześnie cieszyć się ciągłym wzrostem jakości otaczającego ich życia. Jak ci ludzie równoważą dzisiaj z jutrem?

Jak żyć dniem dzisiejszym - kategorie ludzi
Jak żyć dniem dzisiejszym – kategorie ludzi

Zmień sposób patrzenia na rzeczywistość

„Zmiana paradygmatu” to jedno z najbardziej banalnych słów używanych w marketingu, biznesie i samopomocy. Paradygmat to sposób patrzenia na rzeczywistość. W istocie, twoim paradygmatem są twoje przekonania i postawy, twoja percepcja, która rządzi tym, jak się czujesz i interpretujesz otaczający Cię świat. Dlatego zmiana paradygmatu stanowi fundamentalną zmianę w postrzeganiu rzeczywistości. Najlepszym przykładem paradygmatu jest stare powiedzenie – czy widzisz szklankę jako w połowie pełną czy w połowie pustą. Istnieją dwa sposoby, aby zobaczyć tę szklankę wody, a raczej dwa różne paradygmaty, oba równie poprawne, ale bardzo różne interpretacje.

Równowaga dzisiaj z jutrem wymaga zmiany paradygmatu. Rozwiązanie tego pozornego konfliktu nie może wchodzić w zakres sposobu myślenia, którego obecnie używasz. Podobnie jak próba zobaczenia koloru niebieskiego w czerwonych okularach, nie będziesz w stanie zobaczyć rozwiązania tego problemu przy obecnych przekonaniach i postrzeganiu rzeczywistości. Aby to zrozumieć, przyjrzyjmy się najpierw, jakie spostrzeżenia stworzyły ten problem.

Jaki jest cel wyznaczania celów, osiągania i doskonalenia? Odpowiedzią musiałaby być poprawa jakości życia dla siebie. Jaki jest cel życia w tym momencie? Czy nie chodzi o docenienie jakości życia, którą już się cieszysz? Oba te pomysły są do pewnego stopnia poprawne, ale skoro są one praktycznie przeciwieństwem siebie, jak możesz maksymalnie zintegrować je oba?

Jak żyć dniem dzisiejszym – paradygmat oparty na pozycji

Chcę, żebyś zastanowiła się trochę więcej nad tym, co opisujemy, wybierając każdą z opcji. Rozwój osobisty mówi – zdobądź to, czego chcesz. Życie chwilą mówi – chcesz tego, co masz. Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz, że koncentrujemy się na naszej pozycji w życiu. Rozwój osobisty tak naprawdę oznacza – chcę mieć lepszą pozycję w życiu. Życie chwilą naprawdę oznacza – jestem zadowolona z pozycji, na której już jestem w życiu. To jest to, do czego od teraz będę się odnosiła jako do paradygmatu opartego na pozycji lub myślenia pozycyjnego. To jest paradygmat, który mówi, że powinniśmy skupić się na naszych obecnych lub przyszłych pozycjach w życiu. Jeśli są to doskonałe pozycje, możemy być szczęśliwe, jeśli nie są to doskonałe pozycje, będziemy w depresji.

Ku ogólnemu zaskoczeniu ten paradygmat jest zepsuty. Ten obiektyw, z którego patrzysz na życie, ma w sobie wadę. Ta wada utrudnia Ci przeżycie każdej chwili i poprawę swojej przyszłości. Pójdę nawet dalej i zamierzam argumentować, że ta wada znacznie ograniczy Cię w prawdziwym szczęściu, satysfakcji i spełnieniu, jakie możesz czerpać z życia. Powiem Ci nawet, że paradygmat oparty na pozycji nie reprezentuje rzeczywistości.

Paradygmat oparty na prędkości

Fizyka wymyśliła wiele terminów opisujących położenie, ruch i prędkość. Pozycja jest używana do opisania, jak daleko coś się przemieściło. Termin prędkość jest używany do opisania, jak szybko coś się porusza. Japoński pociąg jadący kilkaset kilometrów na godzinę ma znacznie większą prędkość niż rower, którym jeździsz. Różnica między położeniem a prędkością jest niemal idealną analogią do znalezienia rozwiązania naszego własnego problemu.

Stary paradygmat oparty na pozycji kazał nam skupić się na tym, na jakim etapie życia jesteśmy. Jeżeli mamy duży dom, miłą rodzinę i jesteśmy zdrowi, to możemy być szczęśliwi. Jeśli jesteśmy biedni, nieszczęśliwi i samotni, mamy depresję. Dość proste. W tym paradygmacie skupiamy się głównie na naszej obecnej pozycji. Niektórzy przenoszą myślenie oparte na stanowisku na nieco wyższy poziom, kiedy nie myślą o tym, gdzie są, ale dokąd zmierzają. Zamiast tego ci ludzie czerpią poziom szczęścia z pozycji, jaką czują, że będą mieli w przyszłości. Chociaż jest to poprawa, koszt bycia niezadowolonym z dnia dzisiejszego jest po prostu zbyt wysoką ceną za ten paradygmat.

Jak żyć dniem dzisiejszym - paradygmat oparty ma pozycji
Jak żyć dniem dzisiejszym – paradygmat oparty ma pozycji

Jak żyć dniem dzisiejszym – co ze strefą komfortu?

Istnieje jednak alternatywny paradygmat oparty na prędkości. W tym paradygmacie, gdzie jesteś, nie ma znaczenia. Nie ma nawet znaczenia, gdzie skończysz. Z tej perspektywy nie koncentrujemy się na tym, dokąd zmierzamy, ale raczej na tempie, w jakim się tam znajdziemy. Ta perspektywa mówi nam, że bycie bezdomnym lub milionerem nie robi różnicy. Wyróżnia ich tylko tempo, w jakim się poprawiają.

W tym momencie możesz być w stanie zrozumieć korzyści płynące z paradygmatu opartego na prędkości, ale możesz argumentować, że nie jest on dokładny. Skoncentrowanie się na szybkości może rozwiązać konflikt między dniem dzisiejszym a jutrem, ale z pewnością nie możesz powiedzieć, że reprezentuje rzeczywistość. Możesz powiedzieć – jestem teraz szczęśliwsza, skoro mam więcej niż kiedyś, mimo że moja prędkość nie zmieniła się aż tak bardzo. Dlaczego skupianie się na prędkości miałoby być lepsze niż skupianie się na pozycji w dłuższej perspektywie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, będę musiała zagłębić się w to, co niektóre z was mogą uważać za swoją strefę komfortu. Zakwestionowałam już twoje spostrzeżenia, sugerując alternatywę dla raczej wszechobecnego paradygmatu opartego na pozycji, ale aby pokazać, że moja alternatywa jest w rzeczywistości dokładnym sposobem patrzenia na rzeczywistość, będziemy musiały pójść jeszcze głębiej.

Implikacje paradygmatu opartego na prędkości

Czas pomyśleć o swoim życiu. Urodziłaś się jakiś czas temu i kiedyś umrzesz. W tym życiu osiągniesz wiele rzeczy. Prawdopodobnie zdobędziesz dom, zarobisz dochód i zbierzesz różne rzeczy, które można sklasyfikować jako bogactwo materialne. Kiedy umrzesz, te rzeczy stracą jakiekolwiek znaczenie. Cokolwiek leży poza naszą własną śmiercią, możemy być pewne, że nie pójdzie z nami do grobu. Świadomość tego skłania niektórych do sporów, że gromadzenie dóbr materialnych jest bez znaczenia. Jeśli nie możesz zabrać wszystkich pieniędzy i bogactwa, które zebrałaś w tym życiu, gdziekolwiek pójdziesz po śmierci, to oczywiście osiągnięcie dużego bogactwa materialnego nie ma znaczenia na dłuższą metę, prawda?

A co z ludźmi, przyjaciółmi i związkami? Ludzie przez cały czas będą wchodzić i wychodzić z twojego życia. Czasami dzieje się tak, ponieważ ludzie po prostu znikają od nas, a relacja przechodzi od bliskich przyjaciół do znajomych, później powoli słabnie. Czasami związek zostaje nagle przerwany, gdy ktoś się rozwodzi lub umiera. Nie musisz myśleć o życiu pozagrobowym, aby wiedzieć, że relacje międzyludzkie są nietrwałe.

Podobnie jak wędrowny podróżnik, ludzie będą wchodzić i wychodzić z twojego życia. Ponieważ członkowie żywych nie towarzyszą zmarłym, można argumentować, że nawet związki nie są w stanie dotrzeć do zaświatów. Chociaż często możemy wyciągnąć więcej sensu z ludzi niż z rzeczy, one także są nietrwałymi aspektami życia. A co z umiejętnościami, wiedzą i tożsamością? Jako ludzie nie mamy dużego doświadczenia w utracie umiejętności lub wiedzy. Niektórzy powiedzieliby, że powinniśmy polegać na naszej podstawowej tożsamości jako istot ludzkich. Często nazywana duszą, ta trwała jednostka ludzkiej świadomości jest wieczna i niezmienna.

Co o tym myśli Budda?

Problem w tym, że nikt nie wie na prawdziwie ezoterycznym poziomie, czy to prawda. Moglibyśmy być wiecznymi duszami w rozległym śnie wszechświata. Moglibyśmy również być po prostu niesamowicie złożoną maszyną bilionów połączeń neurologicznych, która przestaje istnieć w momencie zniszczenia naszej maszyny. Chociaż wygodniej jest wierzyć w duszę, ponieważ nie możemy zaprzeczyć możliwości, że jest to iluzja, nie możemy naprawdę na niej polegać.

Wiele lat temu w północnych Indiach (obecny Nepal) żył książę o imieniu Gautama. Dorastając w osłoniętym życiu, z dala od niedoli świata, Gautama nie słyszał nawet o śmierci, dopóki sługa nie musiał mu tego wyjaśnić. Widząc wszystkie cierpienia na świecie, Gautama rozpoczął swoje osobiste poszukiwanie zrozumienia i usunięcia siebie i innych z powszechnej rozpaczy, którą widział wokół siebie. Po sześciu latach mediacji i podróży, człowiek ten osiągnął oświecenie i odtąd będzie nazywany Budda lub „przebudzony”.

Budda uświadomił sobie, że mamy tylko ten moment w naszym życiu. Jedyne, co jest prawdziwe, to nasze doświadczenia w tej chwili. Nie możemy wiedzieć na pewno, co się stanie, gdy umrzemy, tak jak nie możemy wiedzieć, jak to było, zanim się urodziliśmy. Przeszłość już się wydarzyła i istnieje tylko jako rozmyta pamięć. Przyszłość jeszcze się nie wydarzyła i leży tylko w sferze spekulacji. To jest perspektywa, która tworzy paradygmat oparty na prędkości. Jeśli stanowisko jest pozbawione znaczenia z powodu niewiarygodnej nietrwałości życia, jedyne, co mamy, to ten moment. Prędkość to jedyna rzecz, nad którą mamy bezpośrednią kontrolę. Pozycja się zmieni i jest niestabilna. W rezultacie skupienie się tylko na tym, jak duży wzrost doświadczamy w danym momencie, jest jedynym prawdziwym wskaźnikiem sukcesu.

Jak żyć dniem dzisiejszym - co ze strefą komfortu?
Jak żyć dniem dzisiejszym – co ze strefą komfortu?

Wyznaczanie celów w oparciu o prędkość

Gdzie to prowadzi do wyznaczania celów? Chodzi mi o to, czy praktyka wyznaczania celu nie jest procesem izolowania pozycji i dążenia do jej osiągnięcia? Czy wyznaczanie celów nie byłoby najlepszym przykładem myślenia pozycyjnego? Odpowiedź na to pytanie polega na spojrzeniu na wyznaczanie celów w zupełnie inny sposób. Wyznaczanie celów w oparciu o prędkość, jeśli jest wykonywane prawidłowo, jest w rzeczywistości znacznie lepszą metodą osiągania celów i doświadczania wzrostu niż alternatywa oparta na pozycji. Dzięki koncepcjom wyznaczania celów opartych na szybkości wiele typowych dolegliwości związanych z wyznaczaniem celów jest całkowicie usuniętych z obrazu.

Cel oparty na prędkości wygląda dokładnie tak, jak typowy cel oparty na pozycji – ma termin i jest opisany obiektywnie. Jeśli nie znasz wyznaczania celów, sugeruję przeczytanie tego artykułu, aby to zrozumieć. Główna różnica między celem opartym na szybkości a celem opartym na pozycji polega głównie na sposobie postrzegania celu. Cele pozycyjne są zwykle postrzegane jako środek do osiągnięcia czegoś. Jeśli postawię sobie za cel utratę X kilogramów w ciągu trzech miesięcy, to dążę do celu samego w sobie. Cele oparte na prędkości mają zupełnie inne podejście. Celem celu opartego na prędkości jest ukierunkowanie, skupienie i wzmocnienie wzrostu, którego doświadczasz w tej chwili.

Jak żyć dniem dzisiejszym – analogia klifu

Wyobraź sobie, że życie jest jak wspinaczka po nieskończenie dużym klifie. Myślenie pozycyjne każe Ci spróbować dostać się jak najwyżej na klif. Cele pozycyjne służą do zdobywania nowych płaskowyżów na klifie. Myślenie oparte na prędkości mówi nam, że wzniesienie się naprawdę wysoko na klif jest nieistotne, biorąc pod uwagę jego nieskończoną naturę. Zamiast tego myślenie oparte na prędkości mówi nam, że prawdziwe doświadczenie życia musi pochodzić z szybkości, z jaką wspinamy się po klifie. Siedząc w jednym miejscu zbyt długi klif staje się nudny i niezadowalający niezależnie od wzrostu. Cele oparte na prędkości w tym sensie nie są używane do osiągnięcia samych plateau, cele te służą do zachęcania, popychania i mierzenia tempa, w jakim się wspinasz.

Kluczowa różnica między celami pozycyjnymi a celami opartymi na szybkości jest prosta. Jeśli nie uda Ci się osiągnąć celu pozycyjnego, jest to zwykle bardzo demotywujące. Dlatego często tak wielu nowym osobom wyznaczającym cele nie udaje się kontynuować praktyki. Ból związany z niepowodzeniem, kiedy się starałaś, jest często zbyt wielki. Cele oparte na szybkości całkowicie usuwają ten problem. Ponieważ celem było po prostu kierowanie i popychanie własnego wzrostu, tak długo, jak wiesz, że starałaś się jak najlepiej (maksymalna możliwa prędkość), cel był udany, niezależnie od tego, czy nie doceniłaś swojego przeciwnika.

Aspekty wyznaczania celów na podstawie pozycji mogą być nadal przydatne. W niektórych przypadkach cel twojego pościgu może służyć jako przyspieszacz twojego własnego rozwoju. Uzyskanie pewnego dochodu może pozwolić Ci na zainwestowanie większej ilości zasobów w przyszły rozwój. Ten aspekt celów pozycyjnych może nadal pasować do schematu opartego na prędkości. Twoje cele będą Cię wspierać tylko wtedy, gdy zaczniesz tworzyć przedmiot swojego dążenia, główny powód do wyznaczenia celu, a nie wzrost zapewniany przez dążenie do niego.

Pracoholizm a paradygmat oparty na szybkości

Czy paradygmat oparty na szybkości nie implikuje postawy pracoholika? Nawet, jeśli jesteś zadowolona z postępów na dziś i na przyszłość, czy nie oznacza to, że nie możesz usiąść? Nawet jeśli nie czekasz już, aby być szczęśliwą i usatysfakcjonowaną w przyszłości, wydaje się, że to okropny wyścig, w którym ciągle starasz się jechać coraz szybciej. To kolejny problem, który pojawia się, gdy większość ludzi widzi wzrost. Większość ludzi uważa, że ​​rozwój to tylko wyznaczanie celów, odwaga, myślenie o wielkich marzeniach i poświęceniu. Lubię klasyfikować dwie różne formy rozwoju osobistego. Są wzrostem pionowym i bocznym.

Rozwój pionowy to sięganie w przestworza, wielkie marzenia i myślenie o wyznaczonych celach. Jest to rodzaj wzrostu, któremu towarzyszy element rozciągania i pchania. Wyznaczanie celów i dyscyplina są zwykle kluczowymi narzędziami sukcesu w tej dziedzinie wzrostu. Ten rodzaj wzrostu zwykle charakteryzuje się trudnością i wyzwaniem. Podstawowym efektem pionowego wzrostu jest poczucie satysfakcji i spełnienia. Podobnie jak w naszej analogii na klifie, pionowy wzrost jest jak wspinanie się coraz wyżej po klifie.

Wzrost boczny jest zupełnie inną, ale równie ważną formą wzrostu. Ten rodzaj rozwoju wiąże się bardziej z poszerzaniem naszych możliwości, odkrywaniem i byciem ciekawą świata. Jeśli mówisz, że ktoś jest bardzo światowy, sugerujesz, że rozwinął w swoim życiu wysoki stopień bocznego wzrostu. Podstawowymi narzędziami wzrostu bocznego są kreatywność, spontaniczność i odwaga. Przy tego rodzaju podejściu nie wspinasz się po klifie, ale raczej idziesz bokiem.

Jak żyć dniem dzisiejszym - wzrost pionowy i boczny
Jak żyć dniem dzisiejszym – wzrost pionowy i boczny

Jak żyć dniem dzisiejszym – wzrost pionowy i boczny

Korzystanie z obu form wzrostu pozwala zobaczyć jak najwięcej klifu, zanim przestaniesz się wspinać. Poprzez włączenie rozróżnienia wzrostu pionowego i bocznego do naszego paradygmatu opartego na prędkości, praktycznie wszystkie powszechne wymówki, by nie dążyć do żadnego wzrostu, wydają się całkowicie nieistotne. Chociaż już powiedzieliśmy, że myślenie o naszej pozycji życiowej jest błędnym paradygmatem, możesz być zaskoczona, gdy dowiesz się, że ta forma myślenia nie jest w rzeczywistości najbardziej skutecznym sposobem na osiągnięcie wysokiej pozycji. Paradygmat oparty na prędkości jest w rzeczywistości znacznie bardziej skuteczny w poprawianiu naszej pozycji.

Powód jest właściwie dość prosty. Myślenie pozycyjne opiera się na pojęciu konkurencji. W rezultacie staramy się robić skoki do przodu na naszej pozycji w oparciu o to, gdzie jesteśmy w porównaniu z innymi. Jeśli jesteśmy na szczycie, zwalniamy, bo po co naprawdę mocno się starać, skoro już prowadzisz? Jeśli jesteśmy na dnie, negatywność i pesymizm często utrudniają nasz rozwój. Myśliciele nastawieni na pozycję mają tendencję do osiągania maksymalnej prędkości tylko wtedy, gdy czują potrzebę zwiększenia swojej pozycji, jednak ten wzrost pozycji jest możliwy do osiągnięcia.

Życie jest podróżą, a nie celem

Myślenie oparte na szybkości nie ma tej słabości. Ludzie, którzy naprawdę żyją tym ideałem, przez cały czas pracują z maksymalną prędkością. Bycie na górze lub na dole nie ma żadnego znaczenia dla tych ludzi. Bogaci lub biedni, silni lub słabi, zdrowi lub chorzy, ci ludzie zawsze podróżują z maksymalną prędkością, jaką mogą osiągnąć. O wiele łatwiej powiedzieć, że żyje się według nastawienia opartego na szybkości. Wymaga pracy, dyscypliny i praktyki. Ćwiczenie tego nowego paradygmatu jest kluczem do jego zainstalowania. Mam nadzieję, że ten artykuł pomógł niektórym myślicielom pozycyjnym uświadomić sobie, jakie kroki muszą podjąć, i wzmocnił pomysły dla obecnych mistrzów opartych na prędkości.

Jeśli obecnie wyznaczasz cele bardzo oparte na pozycji i jesteś niezadowolona z wyników, może nadszedł czas, aby je ponownie ocenić. Często uzyskanie tej nowej perspektywy pozwala na wykorzystanie celów w znacznie bardziej efektywny sposób. Zamiast sprawiać, że Twoje cele będą ogromną ofiarą na przyszłość, Twoje cele staną się dziś przyspieszeniem Twojego własnego rozwoju.

Ktokolwiek powiedział, że życie jest podróżą, a nie celem, z pewnością wiedział, o czym mówię. Życie nie jest celem. A jeśli podążamy za myślami Buddy, cel jest całkowicie iluzoryczny. Mamy tylko ten moment w naszej podróży. W rezultacie musimy uczynić naszą chwilę w podróży jak najlepszą. Zrób to, a problem równowagi dziś i jutro zostanie rozwiązany. W rzeczywistości spójrz na problem w ten sposób, a prawdopodobnie zdasz sobie sprawę, że on nigdy nie istniał. Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.

Udanego życia,

Cataleja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *