Produktywność nie znosi nudy
Produktywność

Jak zachować produktywność przy spontanicznym życiu?

W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, gdzie przebiega granica produktywności i jakie rodzi to konsekwencje. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, jak pogodzić produktywność ze spontanicznością. Nie musisz być robotem, aby być produktywną. Możesz podejmować spontaniczne decyzje i wykorzystywać nowe możliwości bez poświęcania swojej etyki pracy. W zasadzie wydaje mi się, że więcej zabawy poza pracą może w rzeczywistości prowadzić do jej lepszego wykonania. Łączenie różnorodnych czynności i budowanie swojego życia w celu maksymalnego zaangażowania jest kluczem do zrobienia więcej, oferując więcej czasu na zabawę. Nauczyłam się lekcji, że spontaniczność i produktywność nie są przeciwieństwami w trakcie studiów. Mój czas w liceum był uporządkowany i zdyscyplinowany.

W tym czasie udało mi się odciąć telewizję, ograniczyć korzystanie z Internetu i obudzić się wcześniej, aby, miejmy nadzieję, wydobyć więcej czasu na produktywność. To podejście zadziałało, a przynajmniej tak mi się wydawało. Gdy poszłam na studia zdecydowałam się przyjąć inny taktykę. Skoncentrowałam się na nowych doświadczeniach, a mniej na pracy. Wynik? Moje życie było zupełnie inne. Pewnego dnia mogłam budzić się o 6 rano, a innego spać po spontanicznej decyzji, by spędzić czas na koncercie do 4:00 rano. Co się stało z moją produktywnością? Zaskakująca odpowiedź, ale niewiele. Nadal grzecznie zaliczałam każde kolokwia i sesje, uczestniczyłam w dwóch projektach pozalekcyjnych oraz pracowałam w weekendy.

Brudny sekret zarządzania czasem

Zarządzanie czasem jest mało skuteczne. Na mniejszym poziomie może co prawda działać. Przełączając się na kilka godzin tu i tam, można zrobić więcej. Ale na większym poziomie, im bardziej próbujesz zmusić się do stania się produktywną maszyną, tym bardziej walczysz sama ze sobą. Zarządzanie energią też nie jest pełną odpowiedzią. Zwykłe poświęcenie czasu na relaks lub odpoczynek po pracy nie zwiększa produktywności. Zamiast skomplikowanych zasad zarządzania odkryłam, że kluczem jest tak naprawdę połączenie różnych działań z pełnym zaangażowaniem w nie.

Zarządzanie energią nie działa w nieskończoność. Nie masz wewnętrznej baterii, którą można rozładować i naładować. Lepszą metaforą jest stwierdzenie, że masz wiele mięśni, z których każdy może być napięty i wypoczęty. Kiedy pracujesz nad projektem, używasz innych mięśni niż podczas spotkań z przyjaciółmi. Oznacza to, że jeśli wykonujesz różnorodne czynności, które wykorzystują różne mięśnie, możesz pozostać zaangażowana w swoje zadania. Prawda jest taka, że ​​czasami najlepszym sposobem na rozluźnienie jednej grupy mięśni jest zestresowanie zupełnie innej grupy. Praca i zabawa to nie równowaga, ale synergia. Właściwa mieszanka zabawy i pracy skutkuje większą produktywnością niż sama praca.

Produktywność a pełne zaangażowanie
Produktywność a pełne zaangażowanie

Produktywność a pełne zaangażowanie

Mieszanie zabawy i pracy nie wystarczy. Wszyscy znamy ludzi, którzy mają trudności z wykonaniem swojej pracy, ponieważ spędzają zbyt dużo czasu na imprezowaniu, relaksie i spotkaniach towarzyskich. Z moich ustaleń wynika, że ​​brak produktywności nie jest wynikiem ich innych działań, ale braku zaangażowania w ich pracę. Praca musi być równie wciągająca, jak zabawa. Jeśli praca, którą wykonujesz nie jest dla Ciebie pasją, czas spędzony na zabawie z łatwością ją przytłoczy. Zaangażowanie w pracę tak naprawdę wynika tylko z dwóch rzeczy. Po pierwsze, lubisz to, co robisz. Po drugie, uważasz, że to ma znaczenie. Lubię pisać. Lubię też uczyć się nowych rzeczy i podobała mi się praca nad projektami, z którymi musiałam się zmierzyć. Samo wyzwanie wydało mi się interesujące. To jest pierwszy klucz do zaangażowania, aby naprawdę cieszyć się zadaniem, nad którym pracujesz.

Po drugie, musisz znaleźć sens pracy. Każdy projekt i praca, którą wykonałam, były świadome i zdawałam sobie sprawę, dlaczego to robię. Jeśli nie potrafiłam w zadowalający sposób odpowiedzieć na to pytanie, nie zawracałam sobie głowy. Wykorzystując różne „mięśnie” jako część mojego harmonogramu i mając duże zaangażowanie w moją pracę, zrobiłam znacznie więcej, mimo że spędzałam mniej czasu na pracy, a więcej na zabawie. Takie myślenie przyjmuje się w czterogodzinnym tygodniu pracy, w którym skupiasz się na zaangażowaniu i zróżnicowanym stylu życia, aby robić więcej.

Ale jak właściwie to robisz?

Ta filozofia robienia więcej dzięki skupieniu się mniej na pracy jest trudniejsza do wdrożenia. Skąd wiesz, że to zadziała i nie będziesz tracić czasu? Oto kilka praktycznych sugestii, jak wprowadzić produktywność w spontaniczne życie. Poznaj swoje wyniki – śledź, ile faktycznie robisz. Łatwo jest poczuć się winną, że dobrze się bawisz, jeśli masz też coś do wykonania. Udowodnienie sobie, że ta nowa metoda jest rzeczywiście bardziej produktywna, pozwoli Ci zachować obiektywizm. Poznaj swoje obecne wyniki, a następnie śledź przyszłe wyniki. Zapisz się na nowe doświadczenia – ta formuła może łatwo stać się przepisem na lenistwo. Zamiast tego zarejestruj się, aby uzyskać nowe doświadczenia. Zapisz się na nowe zajęcia, dołącz do nowych organizacji, znajdź nowe wyzwania. Oznacza to, że nawet jeśli nie pojawią się spontaniczne możliwości, nadal masz zróżnicowany harmonogram.

Znajdź motywację – chociaż czasami motywacją będzie ucieczka przed karą (ukończenie zadania na zaliczenie zajęć), jest to motywacja słaba. Spróbuj znaleźć lepsze. Znalezienie wyższego celu w tym, co robisz, jest kluczem do zaangażowania. Uświadom sobie prawo malejących dochodów – każda godzina pracy to mniejszy stopień produktywności. Praca przez godzinę dziennie zapewnia bardzo wysoką wydajność w tej godzinie. Praca ośmiu to znacznie mniej. Piętnaście godzin pracy może być nawet mniejsze niż osiem. Wykorzystaj tę zasadę, aby siedzieć na maksa, inwestując pozostały czas w inne czynności.

Produktywność nie znosi nudy
Produktywność nie znosi nudy

Produktywność nie znosi nudy

Używaj codziennych celów – zapisywanie moich celów na każdy dzień pomaga mi zrównoważyć możliwości z pracą. Jeśli osiągnęłam większość swoich celów, z chęcią podejmę nowe działania. Jeśli nadal mam dużo do zrobienia, najpierw skupiam się na tym. Pracuj najpierw – wybierz jeden lub dwa elementy swojej pracy, które są niezwykle ważne. Te elementy muszą być kompletne, zanim jakiekolwiek inne działania zostaną wzięte pod uwagę. Po wykonaniu tych kilku zadań resztę czasu podziel na dodatkową pracę, zróżnicowane zajęcia i nowe możliwości.

Uważaj na swoje mięśnie – zwróć uwagę, które z mięśni są wyczerpane, a które wymagają dobrego treningu. Czy Twoje mięśnie społeczne są obciążone lub potrzebują ćwiczeń? A co z twoimi mięśniami kreatywności, mięśniami do pracy lub mięśniami do nauki? Użyj tego jako podstawy do wprowadzania zmian w działaniach, aby pozostać zaangażowaną. Ustal swoje priorytety prosto – dowiedz się, jakie są Twoje priorytety. To będzie twój standard oceny spontanicznych decyzji. Czy nowa szansa pasuje do moich obecnych priorytetów? Jeśli koncentrujesz się na bogactwie, da Ci to inne decyzje niż wtedy, gdy koncentrujesz się na przygodzie, związkach lub zdrowiu.

Radź sobie z nudą – nuda to wróg. Brakuje jej zarówno produktywności, jak i przyjemności, więc jest to największe zło, z którym spotkasz się w ciągu dnia. Każda chwila, w której nie odpoczywasz, musi być czymś całkowicie zaangażowanym. To, czy spędzasz nudny czas na poszukiwaniu przygody, czy na zakończeniu pracy, zależy całkowicie od Twoich codziennych celów i mięśni, które potrzebują odpoczynku.

Jakie są twoje sposoby na pogodzenie produktywności ze spontanicznością? Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.

Udanego życia,

Cataleja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *