Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów
Planowanie

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów?

W poprzednim poście rozmawialiśmy o tym, jak dokumenty Google mogę pomóc naszej produktywności. Dzisiaj chciałabym porozmawiać o tym, dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów. Jesteś podekscytowana…zmotywowana…zafascynowana. Zaplanowałaś dla siebie kilka celów i jesteś gotowa, aby je osiągnąć. Właściwie po co czekać do rana, żeby zacząć? Jesteś gotowa do pracy już teraz. Właśnie w tej sekundzie, gdy Twoja inspiracja jest u szczytu. Teraz jest idealny czas, aby zacząć osiągać „lepszą formę”. W końcu nie ma lepszego czasu niż teraźniejszość.

I oczywiście, jest już późne popołudnie we wtorek, ale prawdopodobnie możesz teraz udać się na godzinny trening siłowy, a potem pójść na dwugodzinny bieg, prawda? Tak, możesz. Ponieważ masz swoje cele i zamierzasz je zmiażdżyć. Przejdź do przodu za tydzień i wrócisz do swojego biurka. Znów jest wtorkowe popołudnie, a Twoje cele fitness są jedynie odległym wspomnieniem z prostszych, lepszych czasów. Czasu, w którym życie nie stanęło Ci na drodze i nie pokrzyżowało Twoich marzeń o maratonie i sześciopaku. No cóż, myślisz, wyznaczanie celów po prostu nie jest dla mnie.

Problemem zawsze jest logistyka

Czy ta historia brzmi znajomo? Prawdopodobnie. Obiecuję, że nie będę Cię wyzywać. Nie próbuję Cię poniżyć ani sprawić, że poczujesz się źle. Wspominam o tym przykładzie powyżej, ponieważ wszyscy byliśmy taką osobą. Uwzględniłam siebie w 100%. Wszyscy od czasu do czasu padamy ofiarą niedociągnięć w wyznaczaniu celów. Ale nie dzieje się tak dlatego, że wyznaczanie celów „nie jest dla Ciebie odpowiednie” lub że „po prostu nie nadajesz się do osiągnięcia w życiu czegoś większego”.

NIE. Zwykle sprowadza się to po prostu do logistyki. Do faktycznego formatowania, struktury i planowania Twoich celów. Twoja etyka pracy i ogólne umiejętności odgrywają tylko niewielką rolę w osiągnięciu tego, czego szukasz. Moje lata dwudzieste to żenująca historia. Naprawdę nie chcę się tym dzielić. Prawdę mówiąc, na samą myśl o podzieleniu się z Wami tą historią wzdrygam się, kiedy to piszę. Więc może mogę to przeciągnąć…i zwlekać z napisaniem…ale…wiem, że pomocne byłoby podzielenie się tym z Wami…więc prawdopodobnie powinnam się tym podzielić…

Gdy miałam dwadzieścia kilka lat (25 lata), pracowałam dla startupu technologicznego. Byliśmy małym zespołem, który tworzył aplikację, która miała pomóc studentom w lepszym nawiązywaniu kontaktów i planowaniu ze znajomymi. Mieliśmy trochę funduszy, aplikacja wyglądała obiecująco, a moja przyszłość wydawała się jasna. Czytałam wtedy książkę „Myśl i bogać się”, przez co miałam ambitne nastawienie. Słuchałam także wielu powszechnych porad dotyczących wyznaczania celów. Porada wyjaśniająca, że wyznaczając cel, powinnaś wyznaczyć taki, który jest tak ogromny, tak masywny, tak onieśmielający, że nawet jeśli Ci się nie uda, wylądujesz wiele mil przed miejscem, w którym byłabyś, gdybyś wyznaczyła mniejszy cel.                    .

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów
Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów

Materializacja celów wystarczy?

W swoim notatniku zainspirowana zapisałam następujące cele (pamiętaj, że mam 25 lat i jestem świeżo po studiach):

  • do 26 roku życia – mieć pensję w wysokości 10 tysięcy złotych,
  • do 27 roku życia – mieć pensję w wysokości od 15 tysięcy do 30 tysięcy złotych,
  • do 28 roku życia mieć majątek netto… ponad 2 miliony złotych.

Całkiem ambitne, prawda? I całkiem duży skok w bogactwie, co? Cóż, pomyślałam, że wszystko, co muszę zrobić, to zapisać to i stale wizualizować, a wszystko zmaterializuje się przede mną. Więc to właśnie zrobiłam. Myślałam o tym celu, uwewnętrzniłam go i zaplanowałam. Wyobrażałam sobie, co zrobię z pieniędzmi, z kim je podzielę i w jakiej ilości.

Wszystko układało się w mojej głowie. Teraz to po prostu musiało się wydarzyć. Miałam swój cel, miałam motywację, a teraz musiałam tylko poczekać, aż to się przede mną rozwinie. I tak właśnie się stało. Wszystko udało się dokładnie tak, jak planowałam. Ja to zrobiłam, cel osiągnięty. Żartuję…

Typowe pułapki w wyznaczaniu celów

Nie osiągnęłam celu 2 milionów złotych. Nawet nie byłam blisko. A osiągając bardzo mało, nauczyłam się cennej lekcji – musisz wyznaczyć cele, które będziesz mogła kontrolować. Omówię to bardziej szczegółowo poniżej, ale wystarczy powiedzieć, że cele, które wyznaczasz, muszą dotyczyć rzeczy, nad którymi zazwyczaj masz poczucie kontroli. W przeciwnym razie jest to tylko życzenie. Tak, czasami życzenia się spełniają, ale jeśli potrzebujesz systemu umożliwiającego regularne osiąganie w życiu tego, czego pragniesz, potrzebujesz czegoś bardziej spójnego niż spadająca gwiazda.

Mając to na uwadze, poniżej przedstawiam kilka typowych pułapek związanych z wyznaczaniem celów, w które konsekwentnie wpadałam i które mnie wykoleiły na całej mojej drodze do wyznaczania celów. Co ważniejsze, są to wyzwania, z którymi, jak widzę, zmaga się dziś niezliczona liczba innych osób. Przyjrzyj się więc poniższym pułapkom związanym z wyznaczaniem celów i wykorzystaj je, aby określić swoje cele w przyszłości.

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów – poza kontrolą

Jak już wspomniałam, musisz wyznaczyć cele, które będziesz mogła kontrolować. W przeciwnym razie narażasz się na rozczarowanie i potencjalną porażkę. Załóżmy na przykład, że trenujesz do drugiego półmaratonu. Możesz postawić sobie za cel – ukończyć wyścig na pierwszym miejscu, ale nie masz kontroli nad pozostałymi biegaczami. Oni mogą:

  • trenować ciężej niż Ty,
  • być naturalnie szybszymi od Ciebie,
  • mieć lepszy sprzęt od Ciebie (np. buty).

Załóżmy jednak, że zdecydujesz się trzymać tego celu. Zatem w dniu wyścigu zaczynasz biegać i ostatecznie kończysz półmaraton na drugim miejscu. Świetne osiągnięcie. Ale zamiast być zadowoloną z siebie i całej swojej ciężkiej pracy, jesteś zła, że nie udało Ci się osiągnąć celu. W twoich oczach poniosłaś porażkę. Ale nie dlatego, że zajęłaś drugie miejsce, ale dlatego, że postawiłaś sobie zły cel.

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów
Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów

Bycie pierwszą jest poza kontrolą

Zamiast wyznaczać sobie początkowy cel, jakim jest bycie pierwszą, celu, który całkowicie nie zależy od Ciebie, powinnaś zamiast tego wyznaczyć cel, który leży w zasięgu Twojej kontroli. Mając to na uwadze, spróbujmy jeszcze raz. Zbliża się wyścig i decydujesz się wyznaczyć sobie cel, na który masz wpływ. Wybierasz jedno z poniższych:

  • ukończyć wyścig i ustanowić nowy osobisty rekord,
  • nie zatrzymywać się, aby ukończyć cały wyścig,
  • ukończyć bieg w ogóle (półmaratony są trudne).

Decydujesz się na opcję drugą – nie zatrzymuj się, aby przejść cały wyścig. Skocz do przodu, a teraz znów jest dzień wyścigu i zaczynasz biec. Przejdź do końca i gratuluję. W ogóle nie chodziłaś przez cały wyścig. Czujesz się spełniona, ponieważ osiągnęłaś bardzo trudny cel, do którego dążyłaś. Aha, i tak się złożyło, że byłaś pierwsza. Dodatkowy bonus. Podsumowując ten punkt, wyznacz cele, które możesz kontrolować, aby dać sobie szansę na ich osiągnięcie. Nie możesz pracować nad rzeczami, na które nie masz wpływu.

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów – skup się na jednym

Inną bardzo częstą pułapką, na którą napotykają ludzie, jest wyznaczanie wielu sprzecznych celów. Jednak w jakim sensie sprzeczne? Konflikt o Twój czas. To się często zdarza. Być może rozpoczynasz nową pracę, przeprowadzasz się do nowego domu lub rozpoczynasz działalność gospodarczą. Jesteś tak podekscytowana, że wyznaczyłaś sobie wiele celów w tym jednym obszarze swojego życia. Ale masz tylko określoną ilość czasu w ciągu dnia. Ostatecznie wychodzi tak, że mając poczucie, że nie możesz osiągnąć żadnego z nich, rezygnujesz ze wszystkich. Czujesz się pokonana i rzucasz ręcznik.

Załóżmy na przykład, że rozpoczynasz nową pracę jako twórczyni treści i jesteś podekscytowana. Jesteś tak podekscytowana, że postanawiasz wyznaczyć sobie pewne cele, aby mieć pewność, że dobrze zaczniesz. Ustalasz (kontrolowane) cele na pierwszy miesiąc i decydujesz, że chcesz:

  • napisać i opublikować dziesięć nowych postów na blogu,
  • utworzyć pięć infografik,
  • skontaktować się z 50 wpływowymi osobami, aby przeprowadzić wywiad podcastowy.

Czy widzisz tutaj problem? Masz trzy czasochłonne cele, wszystkie walczące o Twoją uwagę. Masz tylko tyle czasu w ciągu dnia, a chcesz zrobić wszystko. Co się więc dzieje? Cóż, w pierwszym tygodniu napiszesz dwa posty i skontaktujesz się z ośmioma wpływowymi osobami. W drugim tygodniu tworzysz infografikę i piszesz połowę postu. Tydzień trzeci – jesteś zestresowana i wyczerpana, ponieważ wciąż masz tak wiele do zrobienia i nie możesz się skupić. W czwartym tygodniu poddajesz się i postanawiasz zaakceptować fakt, że życie to chaos i że nic nigdy nie zostanie zrobione. Jednak nie poddawaj się jeszcze. To po prostu przypadek braku skupienia. To wszystko.

Jeden cel na jeden obszar życia

Masz kilka celów, z których wszystkie konkurują o Twój czas i uwagę. Nie da się zająć wszystkimi na raz. W rezultacie dzielisz swój czas, robisz ograniczone postępy i ostatecznie poddajesz się przed końcem miesiąca. Ale tego można łatwo uniknąć. Wyznaczając cele, wyznaczaj tylko jeden cel dla każdego obszaru swojego życia na raz. Więc kiedy się obudzisz i zaczniesz czytać, wyznacz sobie jeden cel czytelniczy. Kiedy idziesz do pracy, miej swój jeden cel związany z pracą. Kiedy wrócisz do domu, przygotuj swój jeden cel treningowy.

Wszystko, co ma więcej niż jeden cel w każdym obszarze życia, spowoduje zmniejszenie koncentracji i efektywności. Gdy poczujesz się rozproszona i sfrustrowana, pamiętaj, jaki jest twój jedyny cel i ustal, jaki pozytywny krok możesz podjąć, aby go urzeczywistnić. Inną częstą pułapką w wyznaczaniu celów jest wypalenie zawodowe. Podobnie jak kometa przelatująca po nocnym niebie, świeci jasno przez około 30 sekund, po czym znika w ciemności. Wypalenie celu to to samo. Oto przykład.

Załóżmy, że wyznaczyłaś sobie cel podnoszenia ciężarów dwa razy dziennie – raz rano i raz wieczorem – i szybko go osiągasz. Pierwszy tydzień przebiega gładko. Tak naprawdę trzeci trening robisz nawet w porze lunchu. Aha, ćwiczysz też w weekendy, wmawiając sobie, że przerwy są dla przeciętnych. Drugi tydzień idzie dobrze, ale iskra jest zauważalnie zmniejszona. W trzecim tygodniu poranny trening spędzasz na jedzeniu naleśników, a wieczorny trening w barze. Co się stało? Stworzyłaś coś niezrównoważonego.

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów
Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów – więcej niż planowałam

Wyznaczając sobie cele, powinnaś robić sobie przerwy, by utrzymywać stały poziom energii. Innymi słowy, musisz stworzyć coś trwałego, aby nie wypalić się po dwóch tygodniach. Chcesz:

  • dać sobie czas na odpoczynek (tzn. nie ćwicz każdego dnia),
  • utrzymywać zrównoważony poziom energii (tj. jeden trening dziennie zamiast dwóch),
  • zostawić trochę energii w zbiorniku na następny dzień, żeby nie spalić całości.

Chodzi o to, żebyś zatrzymywała się, kiedy musisz to zrobić, a nie wtedy, gdy poczujesz się wyczerpana. Oto przykład z mojego życia. W tym roku postawiłam sobie ambitny cel czytelniczy. I chociaż wszystko idzie dobrze, często kusi mnie, aby przeczytać więcej, niż zaplanowałam na ten dzień. Na przykład, jeśli mam zamiar przeczytać 20 stron na jednym posiedzeniu, często czuję potrzebę kontynuowania pracy. Przeczytać 30 czy 40 stron, zanim wrzucę zakładkę. Przecież im więcej czytam, tym szybciej przebrnę przez książkę, tym więcej książek skończę.

Zdrowa logika. Jednak doświadczenie nauczyło mnie, że czytając te dodatkowe strony, spalę całą swoją energię i podekscytowanie, a kiedy nadejdzie jutro, nie będę już tak zmotywowana do czytania. Powtarzając to przez wystarczającą liczbę dni z rzędu, skończysz na zmęczeniu i ogólnie „przestaniu”. Wiedząc o tym, zmuszam się do zatrzymania, kiedy muszę. Czasami może jeszcze przejdę dalej, ale tylko o stronę lub dwie. Wiem, że jeśli chcę kontynuować swój cel czytelniczy, muszę zostawić trochę energii w zbiorniku.

Że lepiej będzie, jeśli skończę na rozdziale, którego wznowienia nie mogę się doczekać jutro, niż przepalę swoje rezerwy czytelnicze. Jeśli więc chodzi o osiąganie własnych celów, nie przemęczaj się. Oczywiście, naciskaj, ale w granicach rozsądku. Jeśli na pierwszym treningu rozerwiesz więzadło krzyżowe ACL, bo poszłaś „za mocno”, jedynym kierunkiem, w którym pomoże Ci to ruszyć, jest kanapa.

Dlaczego ciągle nie osiągasz swoich celów – podsumowanie

Pułapek związanych z wyznaczaniem celów jest o wiele więcej niż tylko te, które wymieniłam powyżej, ale to dłuższa rozmowa na inny czas. Na razie zacznij od tych trzech. Zastanów się nad swoimi celami i ustal, czy skazujesz się na porażkę, czy sukces. Zadaj sobie pytanie, czy wyznaczasz cele, które są:

  • pod twoją kontrolą?
  • skupione na każdym obszarze Twojego życia?
  • zrównoważone?

Jeśli tak, to świetnie. Jesteś na dobrej drodze do osiągnięcia czegoś niesamowitego. Jeśli tak nie jest, zastanów się, jakie zmiany możesz wprowadzić, aby lepiej przygotować się na sukces. Każda indywidualna podróż polegająca na wyznaczaniu celów jest wyjątkowa, ale wszyscy doświadczamy wspólnych pułapek. Pamiętaj o tych trzech kwestiach i rób postępy, o jakich marzysz. Podziel się swoimi przemyśleniami na ten temat w komentarzu poniżej albo napisz do mnie maila na adres pytania@cataleja.pl.

Udanego życia,

Cataleja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *